„Niby Polak, niby ok”, ale... Narodowcy atakują Bartosza Niedzielskiego. Za poglądy

Joanna Zaremba
19.12.2018 12:24
„Niby Polak, niby ok”, ale... Narodowcy atakują Bartosza Niedzielskiego. Za poglądy
fot. Twitter screen

Mają „mega mieszane uczucia odnośnie pośmiertnych nagród dla Bartosza Niedzielskiego”. „Niby Polak, niby ok, zachował się w porządku”, a jednak – zdaniem narodowców – na miano bohatera nie zasługuje. Przypomnijmy, że tragicznie zmarły po zamachu w Strasburgu Bartosz Niedzielski próbował powstrzymać terrorystę Cherifa Chekata przed zabiciem większej liczby osób.

Został pośmiertnie odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę, a jego rodzinie przyznano dożywotnią rentę.

Tydzień po tragicznym zdarzeniu, w którego wyniku Polak poniósł śmierć, narodowcy zdążyli już radykalnie zmienić zdanie na temat bohaterskiego czynu naszego rodaka.

„Zwolennik LGBT, arabmiłości, tolerancji i całego tego europejskiego syfu”

Wbrew treści wcześniejszych postów – w których informowali o śmierci „naszego rodaka, Bartosza Niedzielskiego” usiłującego powstrzymać zamachowca – mężczyzna nie jest już wzorem do naśladowania dla środowisk narodowych. Jaki jest powód tej „niespodziewanej” wolty? Otóż okazało się, że bohater ze Strasburga miał… lewicowe poglądy.

Jednym z „przewinień” Bartosza Niedzielskiego w oczach wrocławskich narodowców jest to, że pracował w europarlamencie, był zwolennikiem Unii Europejskiej, a także aktywistą LGBT.  Doszukali się również w jego facebookowych polubieniach strony partii Razem. To wystarczyło, by z pozycji bohatera sprowadzić go do pozycji osoby niemal odpowiedzialnej za tragedię. Jak bowiem napisali, „należy jednak pamiętać, że koniec końców był to skrajny eurolewak, pracownik PE, zwolennik LGBT, arabmiłości, tolerancji i całego tego europejskiego syfu”. Dodali, że „to ludzie tacy jak Bartosz Niedzielski swoją pracą utrwalają każdego dnia to, co mamy obecnie na zachodnich ulicach”.

Jak widać, zdaniem wrocławskich narodowców bohaterskie czyny przypisać można wyłącznie eurosceptykom i osobom nietolerancyjnym. Niestety, na tym ich wywód o pośmiertnym odznaczeniu Bartosza Niedzielskiego się nie kończy. Jakby absurdów było jeszcze mało, w gloryfikowaniu postawy Polaka doszukali się elementów ideologicznych. Jak twierdzą, Bartosz Niedzielski został doceniony ze względu na swoje zatrudnienie w europarlamencie.

Na reakcję użytkowników Internetu nie trzeba było długo czekać. „Pomijając już to, jak podłą postawę prezentujecie, naprawdę fascynuje mnie jak można wywnioskować, że ktokolwiek jest winny sam sobie i na dodatek jeszcze odpowiada za śmierć innych ludzi z rąk terrorysty, tylko dlatego, że pracuje w Parlamencie Europejskim jako przewodnik wycieczek” – napisała jedna z użytkowniczek Facebooka.

„Nie był to Łukasz Urban, który zginął dwa lata temu w Berlinie po prostu wykonując swój zawód kierowcy. Bartosz Niedzielski był kojarzony przez wierchuszkę polityków, więc raczej nie pracował tam w magazynku gospodarczym. To ludzie tacy jak Bartosz Niedzielski swoją pracą utrwalają każdego dnia to, co mamy obecnie na zachodnich ulicach” – stwierdzili wrocławscy narodowcy.

„Chęć przyznania dożywotniej renty rodzinie uważamy za skrajny populizm i chęć podlizania się europejskim urzędnikom z PE. Nic więcej” – dodali.

Polak porównany do pułkownika Wermachtu

„Nawet jeśli ciężko jednoznacznie wskazać jedną, jedyną osobę odpowiedzialną za (w skali Europy) setki ofiar to jest wspólny mianownik, który do tego doprowadził a mianowicie utopijne poglądy lewicowe oraz poprawność polityczna, która akurat w tym przypadku sprawiła, że osoba znajdująca się na liście osób zradykalizowanych nie została deportowana z Europy. Bartosz Niedzielski był jako pracownik PE utrwalaczem takiego stanu rzeczy” – to część treści drugiego wpisu na temat Niedzielskiego, która spotkała się z ogromną falą krytyki. Narodowcy zabrnęli tym razem nieco dalej, zadając pytanie „czy śmierć należy stopniować? Decydować, która jest bardziej heroiczna i zasługuje na większy szacunek?”. Należy mieć nadzieję, że poświęcili się chociaż chwilowej refleksji na ten temat, pisząc o swoich wątpliwościach wobec pośmiertnej nagrody dla Niedzielskiego.

„Ciekawie” jest również w sekcji komentarzy pod postem. Na uwagi internautów o tym, że dopuszczają się hipokryzji, zareagowali między innymi… porównaniem Bartosza Niedzielskiego do Clausa von Stauffenberga, pułkownika Wermachtu, odpowiedzialnego za nieudany zamach na Adolfa Hitlera 20 lipca 1944 roku.

„Stauffenberg też zachował się OK. Co nie zmienia faktu, że wcześniej przez lata budował nazizm. Tak ciężko zrozumieć, że ludzie o takich poglądach jak ofiara zamachu doprowadzili swoją polityką do tego, że te zamachy w ogóle mają miejsce?” – napisali pod jednym z komentarzy.

NARODOWCY OK SCREEN

Zamach w Strasburgu

Do zamachu w Strasburgu doszło 11 grudnia 2018 roku, na jarmarku świątecznym.

O śmierci mieszkającego w Strasburgu 36-letniego Polaka poinformował w niedzielę 15 grudnia jego brat. Bartosz Niedzielski w czasie wtorkowej strzelaniny we Francji, został ciężko ranny w głowę, gdy próbował powstrzymać zamachowca, 29-letniego Cherifa Chekatta, przed wejściem do jednego z francuskich klubów. 

W poniedziałek z kolei premier Mateusz Morawiecki poinformował o przyznaniu rodzinie Polaka specjalnej renty.

"Bohaterska postawa Bartosza Niedzielskiego przyczyniła się do powstrzymania mordercy w Strasbourgu. Polak zapłacił życiem, żeby żyć mogli inni. Podjąłem decyzję o przyznaniu specjalnej renty rodzinie Pana Bartosza. Niech spoczywa w pokoju" - napisał na Twitterze. 

RadioZET/Facebook/JZ