Zamknij

2-letni Romuś walczy o życie. Ojciec opuścił go, gdy dowiedział się o chorobie

12.01.2023 14:42

2-letni Roman Antsikewicz choruje na SMA1 - rdzeniowy zanik mięśni. Jedyną szansą dla chłopca jest niezwykle kosztowna terapia genowa, którą można przeprowadzić w Dubaju. Samotnie wychowująca go matka i wspierający rodzinę wolontariusze każdego dnia walczą o uzbieranie wymaganej kwoty. Nadal brakuje jednak ponad 2 mln zł.

roman antsikewicz
fot. siepomaga.pl

Roman Antsikewicz w grudniu obchodził drugie urodziny. Jego krótkie życie to jednak nieustanna walka, ciągłe badania i długie wizyty w szpitalu. Chłopiec choruje na SMA1 - rdzeniowy zanik mięśni. Jedyną szansą jest bardzo droga terapia genowa, którą można przeprowadzić w Dubaju. Choć rodzinie i wolontariuszom udało się już uzbierać sporą sumę, nadal brakuje ponad 2 mln zł. Czasu jest jednak coraz mniej.

- Historia Romanka się zaczyna tak, jak u wielu innych dzieci z SMA. Moje dziecko się urodziło bez żadnych objawów choroby, normalny, silny maluszek - wspomina matka chłopca. - Bywał kapryśny, spał tylko 20-30 minut, ale wszystko przypisaliśmy problemom z brzuszkiem, które są typowe dla tego wieku. Mimo to postanowiłam zachować ostrożność i skonsultować się z lekarzami. Zdiagnozowano gronkowca i szybko zastosowano leczenie - mówi kobieta.

2-letni Romek Antsikewicz walczy o życie. Chłopiec choruje na SMA1

Chłopiec wyzdrowiał, ale bardzo szybko pojawiły się kolejne problemy. Roman był bardzo słaby, nie mógł nawet utrzymać główki. Lekarze początkowo uważali, że wynika to z typowego osłabienia po infekcji. Po kilku miesiącach okazało się jednak, że dziecko choruje na SMA1.

- Romek nie może utrzymać głowy, nie może się obrócić, nie może nawet sam podnieść rąk - tłumaczy matka chłopca. "Logopeda powiedział nam, że dolna szczęka Romusia cofa się przez brak odpowiedniego napięcia mięśni twarzy i to może mieć wpływ na brak jego artykulacji. To tylko pokazuje, że choroba nie czeka, postępuje, a wystarczył jeden tydzień bez rehabilitacji, gdy Romuś był na OIOMie, aby znowu cały nasz wysiłek jaki wkładamy w walkę z zatrzymaniem choroby - poszedł na marne" - informowała w listopadzie w mediach społecznościowych.

Sytuacja rodziny jest dramatyczna. Ojciec Romka odszedł, gdy lekarze postawili diagnozę. - Gdy dowiedział się o chorobie, odwrócił jego główkę tak, by ten nie widział i po prostu wyszedł. Samotna mama nie jest w stanie uzbierać tak ogromnej kwoty, bo zajmuje się chorym chłopcem 24/h na dobę. Chłopiec już nie ma czasu - mówi nam jeden z wolontariuszy.

W mediach społecznościowych zorganizowana została kampania wsparcia dla Romka. Matka chłopca i wolontariusze apelują o pomoc i włączenie się w zbiórkę pieniędzy na leczenie za pośrednictwem serwisu siepomaga.pl. Kilka dni temu o pomoc dla dziecka apelował muzyk Norbi. Wideo zostało opublikowane na stronie "Romuś kontra SMA" na Facebooku.

RadioZET.pl