Charków liczy straty po ataku rakietowym. "Barbarzyństwo"
Co najmniej 6 osób zostało rannych w ataku na centrum Charkowa - podało ukraińskie ministerstwo ds. nadzwyczajnych. Pocisk spadł na Plac Wolności, tuż obok budynku obwodowej administracji. Szef ukraińskiego MSZ domaga się ukarania Rosji za "barbarzyńskie uderzenia rakietowe".
Rosja kontynuuje agresję na Ukrainę. We wtorek rano zostało zaatakowane centrum Charkowa. - Rosjanie ostrzelali miasto rakietami Grad i pociskami manewrującymi - poinformował we wtorek rano szef władz obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow. Dodał, że trwa liczenie ofiar wśród cywilów.
Jeden z pocisków spadł na Plac Wolności, tuż obok budynku administracji obwodu charkowskiego. Sześć osób, w tym jedno dziecko, zostało rannych - podały we wtorek ukraińskie służby ds. sytuacji nadzwyczajnych. Na nagraniach i zdjęciach widać zrujnowaną siedzibę władz obwodowych.
Atak na centrum Charkowa. Pocisk zrujnował siedzibę regionalnych władz
"Dziś nasz wróg podstępnie rozpoczął ostrzały centrum Charkowa i osiedli mieszkaniowych z systemów Grad i z pocisków manewrujących" - powiedział na nagraniu Syniehubow. Szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba wezwał do pełnej izolacji Rosji po przeprowadzonych przez nią we wtorek "barbarzyńskich uderzeniach rakietowych" na główny plac i osiedla mieszkaniowe Charkowa.
"Barbarzyńskie uderzenia rakietowe na centralny Plac Swobody i osiedla mieszkaniowe Charkowa. Putin nie jest w stanie złamać Ukrainy. W furii popełnia więcej zbrodni wojennych, morduje niewinnych cywilów" - napisał Kułeba na Twitterze. "Świat może i musi zrobić więcej. ZWIĘKSZCIE NACISKI, ODIZOLUJCIE ROSJĘ CAŁKOWICIE!" - wezwał szef ukraińskiej dyplomacji.
Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo. Najnowsze informacje
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET