Horror w szpitalu. Stado psów zagryzło noworodka

16.01.2020 14:20
psy zagryzły noworodka
fot. Shutterstock

Niewyobrażalna tragedia wydarzyła się w szpitalu Farrukhabad w Indiach. Noworodek, który kilka godzin wcześniej przyszedł na świat, został zaatakowany przez stado psów. Obrażenia dziecka okazały się śmiertelne.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Według rodziców dziecka, władze szpitala planowały zrobić wszystko, aby ta makabryczna prawda nigdy nie ujrzała światła dziennego. Proponowano im nawet pieniądze w zamian za milczenie.

Tragedia rozegrała się w szpitalu w Farruhabad w Indiach. Stado psów zaatakowało noworodka, który kilka godzin wcześniej przyszedł na świat. Nie wiadomo, jak dokładnie zwierzęta dostały się na oddział.

Zobacz także

- Pracownicy szpitala zaczęli wybiegać z bloku operacyjnego krzycząc, że do środka dostał się bezpański pies. Natychmiast wbiegłem na salę. Zobaczyłem, że moje dziecko leży bez ruchu w kałuży krwi. Miało ślady ugryzień na klatce i pod lewym okiem – relacjonuje zrozpaczony ojciec. W rzeczywistości psów miało być jednak więcej.

Zobacz także

Obrażenia jakie odniosło dziecko okazały się śmiertelne. Nie udało się go uratować.

Rodzina przekonuje, że tragedia wydarzyła się z winy personelu, który dopuścił się niewyobrażalnych zaniedbań. Na sali, na której przebywało nowo narodzone dziecko, nie było żadnej dorosłej osoby. Wiadomo także, że w pomieszczeniu otwarte były okna.

Zobacz także

- Zamiast poczuć się choć trochę winnymi, zaoferowali mi pieniądze za milczenie. Następnie przekazali mi, że dziecko urodziło się martwe, a pies znalazł się na sali operacyjnej "przez przypadek" – tłumaczy mężczyzna.

Śledczy ustalili, że prywatny szpital funkcjonował bez wymaganej licencji. Ostateczna przyczyna śmierci dziecka ma zostać podana po przeprowadzeniu sekcji zwłok.

RadioZET.pl/ Guardian/ The Times of India