Zamknij

Rosja ostrzega Zachód. "Pracujemy nad szeroką reakcją na sankcje"

09.03.2022 11:02

Rosja ostrzegła w środę, że pracuje nad "szeroką reakcją na sankcje", która "będzie szybka i odczuwalna w najbardziej wrażliwych obszarach Zachodu" - poinformował dyrektor departamentu współpracy gospodarczej MSZ Rosji, Dmitrij Birichewski, cytowany przez agencję informacyjną RIA.

Władimir Putin
fot. ALEXEY NIKOLSKY/AFP/East News

Po tym jak Zachód nałożył na prawie cały rosyjski system finansowy i korporacyjny paraliżujące sankcje po inwazji Moskwy na Ukrainę, tamtejsza gospodarka stoi w obliczu najpoważniejszego kryzysu od upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku.

Na razie zdecydowanej reakcji Kremla na sankcje nie było i nie ma, choć ta coraz śmielej zapowiadana jest przez Rosjan już od początku tego tygodnia. W środę głos w tej sprawie zabrał m.in. dyrektor departamentu współpracy gospodarczej MSZ Rosji, Dmitrij Birichewski, cytowany przez agencję informacyjną RIA. „Reakcja Rosji będzie szybka, rozważna i wrażliwa na tych, do których się zwraca” - powiedział Birichewski.

"Reakcja Rosji na sankcje będzie szybka i rozważna"

Przypomnijmy, że we wtorek prezydent USA Joe Biden nałożył na Moskwę natychmiastowy zakaz importu tamtejszej ropy i innej energii w odwecie za inwazję. Na początku tego tygodnia Rosja ostrzegała, że jeśli Stany Zjednoczone i Unia Europejska zabronią importu ropy z Rosji, jej ceny mogą wzrosnąć nawet do ponad 300 dolarów za baryłkę.

Zdaniem Rosjan Europa jest uzależniona "ropowo" od ich kraju. Kreml twierdzi, że państwa Starego Kontynentu zużywają około 500 milionów ton ropy rocznie, z czego Moskwa dostarcza im około 30%, czyli 150 mln ton.

Warto zaznaczyć, że Rosję popiera druga co do wielkości siła gospodarcza świata - Chiny, których prezydent Xi Jinping wezwał do "powściągliwości" w sankcjach nakładanych na Kreml, ponieważ mogą doprowadzić one do "spowolnienia światowej gospodarki".

Wojna w Ukrainie - najnowsze wiadomości na żywo

RadioZET.pl/Reuters, RIA