Zamknij

Epidemia zatrzymała ich na morzu. Po 15 tygodniach boją się zejść na ląd

21.04.2020 21:01
Costa Deliziosa
fot. PAU BARRENA/AFP/East News

Część z ponad 1,8 tys. pasażerów wycieczkowca Costa Deliziosa uważa, że pozostanie na morzu byłoby bezpieczniejsze niż powrót do domu. Statek wypłynął w rejs w styczniu, przez epidemię pozostawał na morzach i oceanach do wczoraj. Na pokładzie nie odnotowano przypadku zakażeń koronawirusa.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Costa Deliziosa dotarł w poniedziałek do portu w Barcelonie. Jednak nie o takie okoliczności zwiedzania świata chodziło. W styczniu turyści z wielu państw wypłynęli na wycieczkowcu w rejs. Plany podróży pokrzyżowała jednak szerząca się na lądzie pandemia koronawirusa.

Zobacz także

Kryzys złapał załogę statku w Australii. Pływając po portach kolejnych państw załoga nie dostawała zgody na zejście na ląd. Z portów płynęło jedynie wsparcie żywnościowe. Wczoraj, po wielu kilkunastu tygodniach pozostawania na wodach, część pasażerów zeszła na ląd.

Po pięciu tygodniach bez pozwolenia na opuszczenie statku w jakimkolwiek porcie część pasażerów rejsu przybyła do Barcelony

- informowała wczoraj „La Vanguardia”

Statek przybył dziś do portu końcowego w Genui. Pasażerowie będą mogli zejść na ląd dopiero jutro. W wycieczkę wyruszyło ponad 1800 turystów i blisko 900 członków załogi. Jak podaje „La Vanguardia”, władze Francji odmówiły przyjęcia pasażerów w porcie w Marsylii

Do dziś nie odnotowano na pokładzie ani jednego zakażenia koronawirusem.

RadioZET.pl/La Vanguardia