Zamknij

Szokujące doniesienia z Ukrainy. "Mogą już nigdy nie zobaczyć bliskich"

Bartłomiej Chudy
29.08.2022 13:58

Rosjanie konsekwentnie wywożą dzieci z Ukrainy, by poddać je przymusowej rusyfikacji. Międzynarodowa komisja śledcza Rady Praw Człowieka ONZ już w czerwcu otrzymywała sygnały na temat porwań z domów dziecka na okupowanych ukraińskich terytoriach. Maria Domańska, ekspertka ds. Rosji z Ośrodka Studiów Wschodnich przyznała w rozmowie z Wirtualną Polską, że porwane dzieci z Ukrainy "mogą już nigdy nie zobaczyć swoich krewnych".

Szokujące doniesienia ws. porwanych dzieci z Ukrainy
fot. Rex Features/East News, zdj. ilustracyjne

Rosja od początku rozpętania wojny w Ukrainie miała wywieźć z tego państwa ponad 5 tysięcy dzieci, z czego tysiąc ze zrujnowanego Mariupola – wynika z informacji portalu Euromaidan. Ukraińska rzeczniczka praw człowieka Daria Herasymczuk wskazywała, że "wywóz dzieci do Rosji to zbrodnia, która musi poruszyć sumienie świata".

Przymusowo wywiezione dzieci z Mariupola znalazły się m.in. w Krasnodarze, mieście na południu europejskiej części Rosji. Władze tego miasta informowały, że znalazły one już "nowe rodziny".

"Nigdy nie zobaczą swoich rodziców". Zbrodnia Rosji na porwanych dzieciach

Maria Domańska z OSW podkreśla w rozmowie z WP, że po brutalnej inwazji, oznaczającej często śmierć rodziców, agresorzy porywają dzieci do Rosji, a następnie "próbują te przestępstwa zalegalizować, chwaląc się adopcjami".

- Dzieci, przekazane rosyjskim rodzinom, mogą już nigdy nie zobaczyć swoich rodziców czy krewnych. Zostaną przymusowo zrusyfikowane, zostanie im odebrana pamięć o Ukrainie - powiedziała w WP Maria Domańska z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Ekspertka przytoczyła w tym miejscu Konwencję ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa z 1948 r. - Przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy jest ludobójstwem, jeśli ma na celu zniszczenie narodu w całości lub w części. Istnieje pojęcie ludobójstwa kulturowego, w myśl którego kryterium zbrodni jest nie tyle fizyczna eksterminacja członków danej grupy, ile unicestwianie tożsamości tej grupy, zniszczenie jej jako odrębnego bytu - podkreśliła.

"Podjęto decyzję, by wymordować część Ukraińców"

Choć przymusowa rusyfikacja porwanych dzieci z Ukrainy rozpoczęła się na dobre po 24 lutego, to Rosja już wcześniej tworzyła grunt pod takie działania. - Najpierw przez całe lata odmawiano uznania, że naród ukraiński jest bytem odrębnym od rosyjskiego, że ma własną kulturę, język i tożsamość, odmawiano Ukrainie prawa do nazywania się suwerennym państwem. Następnie podjęto decyzję, realizowaną od lutego, żeby wymordować część Ukraińców, a pozostałych "reedukować", "zdenazyfikować" – oceniła ekspertka z OSW.

Niszczenie dorobku państwa ukraińskiego przejawia się nie tylko przez brutalne mordy i wywożenie dzieci, ale też niszczenie zasobów bibliotecznych, czy rugowanie języka ukraińskiego ze szkół. Specjalistka ds. Rosji wskazała, że sprawa wywiezionych dzieci może zostać wykorzystana przez Kreml jako "karta przetargowa" w przyszłych negocjacjach z Ukrainą.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska/Euromaidanpress.com