Zginął przysypany piaskiem. Tragiczna śmierć 12-letniego harcerza

Redakcja
02.10.2018 22:37
USA. Nie żyje 12-letni harcerz przysypany piaskiem
fot. Mike Krafcik/Twitter

Dramatyczny finał zgrupowania skautów w amerykańskim stanie Michigan. 12-letni Gage Wilson został przysypany piaskiem. Chłopak najpierw sam wykopał dziurę w wydmie, wszedł do środka i z niejasnych przyczyn znalazł się w śmiertelnej pułapce. Harcerza nie udało się uratować.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak podała telewizja WWMT, do dramatycznego zdarzenia doszło w sobotę w North Point County nad jeziorem Michigan.

- Kto by pomyślał, że dzieci bawiące się w piasku mogą doprowadzić do takiej tragedii - dziwił się sierż. Zach Hathaway z policji z hrabstwa South Haven.

Zobacz także

Z ustaleń śledczych 12-latek kopał dziurę w wydmie pisakowej, w czym towarzyszyło mu dwóch kolegów z oddziału harcerskiego. Udało mu się wykopać na tyle duży otwór, że Gage wczołgał się do środka i wpadł w śmiertelną pułapkę i został przysypany. 

Pozostali harcerze przez pół godziny nie zauważali braku swojego kompana. - Myślę, że zobaczyli jego nogi wystające z piasku i wtedy zdali sobie sprawę, że coś jest nie tak - dodał sierżant.

Ratownicy po odnalezieniu miejsca zakopania 12-latka przetransportowali go helikopterem do szpitala, ale lekarze nie byli go już w stanie uratować.

"To bardzo trudny czas dla naszej rodziny skautowej. Jest nam przykro potwierdzić śmierć jednego z naszych młodych członków po wypadku na wydarzeniu skautowym" - napisał w oświadczeniu Don Shepard, szef organizacji Michigan Crossroads Council and Boy Scouts of America.

W poniedziałek została przeprowadzona sekcja zwłok 12-latka.

Zobacz także

RadioZET.pl/WWMT/PTD