Zamknij

Brytyjski sąd nie zgodził się na dostęp konsula RP do Polaka w śpiączce

19.01.2021 09:14
R.S. odłączony od aparatury
fot. screen Mazowsze.zycie.rodzina Facebook

Brytyjski sąd przychylił się do wniosku szpitala w Plymouth i nie zgodził się, by konsul RP miał dostęp do Polaka przebywającego w śpiączce – poinformowali bliscy pacjenta. W sprawie zareagowała kancelaria prezydenta Andrzeja Dudy, ale przełomu w sprawie nie osiągnęła.

Sprawa R.S. (personalia ukryte ze względu na dobro rodziny), mężczyzny kilkukrotnie odłączanego od urządzenia podającego pożywienie i wodę, wywołuje duże emocje. Rodzina Polaka walczy o to, by Brytyjczycy nie godzili się na powolne uśmiercenie pacjenta. Mężczyzna doznał w listopadzie zatrzymania pracy serca na co najmniej 45 minut, co przełożyło się, zdaniem brytyjskim medyków, do poważnego i trwałego uszkodzenia mózgu.

Szpital w Plymouth w Anglii wniósł do sądu o zgodę na odłączenie aparatury podtrzymującej życie. Rodzina R.S. jest podzielona - mieszkająca w Anglii żona z dziećmi poparły odłączenie, ale przeciwne są mieszkające w Polsce matka i siostra mężczyzny.

Wielka Brytania. Sąd nie zgodził się na dostęp konsula RP do sparaliżowanego Polaka

Matka pacjenta walczyła o uznanie, że syn nie jest w stanie wegetatywnym, a minimalnej świadomości. Jak podał Polsat News, brytyjski sąd opiekuńczy na posiedzeniu 30 i 31 grudnia odrzucił jednak argumenty rodziny, uznając, że nagrane smartfonem wideo (dowodzące reakcji życiowych pacjenta) nie ma takiej samej wagi jak badania medyczne. 

W sprawie zareagowały polskie władze. Krzysztof Szczerski z kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy rozmawiał z ambasador Wielkiej Brytanii Anną Clunes. Po spotkaniu opublikował krótki wpis na Twitterze:

"Odbyłem dziś długą rozmowę z ambasador Wielkiej Brytanii Anną Clunes o sprawie naszego Rodaka, nie ukrywam, że rozmowa była trudna, rozmawiałem także z Ambasadorem RP w Londynie, jestem cały czas w kontakcie z polskimi konsulami, którzy są na miejscu w Plymouth" - poinformował Szczerski w poniedziałek wieczorem na Twitterze.

Brak przełomu oznacza, że maleją szanse na przeżycie R.S. Sąd w Wielkiej Brytanii przystał bowiem na wersję szpitala, akceptując odłączenie Polaka od aparatury. W świetle brytyjskiego prawa medycy odłączyli ponownie rurki, którymi pacjent był odżywiany i nawadniany.

Szef MSZ mówił, że MSZ trzykrotnie występowało z wnioskiem wspierającym skargę polskiej części rodziny chorego do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, gdzie wnioskowano o zastosowanie środka tymczasowego tak, by można było kontynuować sztuczne odżywianie.

RadioZET.pl/PAP/Polsat News