5 mld zł z oszczędności Polaków wyparowało. Podatek trzeba zlikwidować?
Miniony rok przyniósł rekordowo wysokie stopy procentowe, wraz z którymi wiązały się nominalnie wysokie zyski z lokat, którymi każdy musi podzielić się z fiskusem. Podatek od zysków kapitałowych, zwany podatkiem Belki, w 2022 roku wyniósł oszczędzających łącznie 5 mld zł.
Podatek Belki od lat jest przedmiotem dyskusji w przestrzeni publicznej, a chętnych, by go zlikwidować, nie brakuje. Pojawiła się nawet propozycja, by wprowadzić kwotę wolną od podatku Belki, która szybko jednak zniknęła z debaty publicznej. Tymczasem wpływy budżetowe z tego podatku rosną.
Podatek Belki zabiera coraz więcej. „Zniechęca do oszczędzania”
Po pandemicznej przerwie rynek kapitałowy odżył. Stopy procentowe poszły w górę, podobnie jak zyski z inwestycji. Oszczędzający np. w formie lokat, które w szczytowym momencie gwarantowały nawet 10 proc. zysku, musieli podzielić się ze skarbówką. Skoro odsetki były większe, to podatek Belki także. Redakcja MondayNews.pl powołała się na dane resortu finansów na pierwsze 11 miesięcy minionego roku. Wynika z nich, że w tym okresie nastąpił skok o prawie 32 proc. w porównaniu do całego 2021 roku. Z kolei w zestawieniu z 2020 rokiem wzrost wyniósł aż 80 proc.
Od stycznia do listopada ub.r. łączne wpływy z podatku Belki sięgnęły blisko 5,5 mld zł.
Prof. Paweł Wojciechowski, były minister finansów pytany przez MondayNews.pl mówił, że „po raz pierwszy od 2016 r. wpływy z podatku Belki przekroczą 1 proc. wszystkich dochodów podatkowych budżetu państwa”. W ubiegłym roku wyniosły 0,83 proc.
– W mojej ocenie, o wzroście wpływów z tego podatku mogło zdecydować kilka czynników. Po pierwsze, wśród Polaków widać większą chęć oszczędzania na rachunkach oszczędnościowych czy też lokatach. Po drugie, w miarę wzrostu stóp procentowych zwiększało się oprocentowanie lokat i rachunków oszczędnościowych. W ub.r. sięgało 6-8 proc., a w roku 2021 było na poziomie około 1 proc. – dodała z kolei Natalia Stoch-Mika, doradca podatkowy.
Eksperci są zdania, że choć z punktu widzenia budżetu podatek Belki jest mało istotny, to jest on uciążliwy dla oszczędzających, którzy 19 proc. zysku muszą oddać skarbówce. – Moim zdaniem, pilnie potrzebna jest rzetelna debata i analiza ze strony resortu finansów na temat podatku Belki. Nie jest on kluczową pozycją w budżecie, a rodzi się pytanie o to, czy sam fakt jego istnienia nie zniechęca znacznej części Polaków do oszczędzania i finansowania rozwoju gospodarczego poprzez giełdę. A jest to szczególnie istotne przy dramatycznie niskiej stopie inwestycji, która według planu Morawieckiego miała wynosić 25 proc. PKB, a sięga nieco ponad 16 proc. – podsumował Sławomir Dudek, prezes Instytutu Finansów Publicznych.
W przestrzeni publicznej pojawiły się nawet pomysły, by uczynić podatek od zysków kapitałowych mniej uciążliwym dla „Kowalskiego”. Zyski do 10 tys. zł rocznie miałyby być zwolnione z tego podatku. Każda złotówka zysku powyżej tej kwoty byłaby opodatkowana już nie 19-proc. stawką, lecz 20 proc. podatkiem.
RadioZET.pl/MondayNews.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET