Inflacja w listopadzie według wstępnych danych GUS nieco wyhamowała i wyniosła 17,4 proc. Zdaniem Henryka Kowalczyka ceny żywności nie będą już drastycznie rosły. Jakich podwyżek powinniśmy się spodziewać?
Ceny żywności. Henryk Kowalczyk o końcu podwyżek
Wicepremier pytany w TVP Info o prognozy dotyczące cen żywności zaznaczył, że "jeśli nic ważnego nie wydarzy się na Ukrainie, co znów spowodowałoby gwałtowny wzrost cen energii, to gwałtowny wzrost cen żywności mamy za sobą".
Jak podał, ceny mogą nieco wzrosnąć, ale nie będą to gwałtowne podwyżki. Tymczasem na 1 stycznia planowana jest modyfikacja tarczy antyinflacyjnej. Najprawdopodobniej VAT na energię wzrośnie do maksymalnej, 23 proc. stawki, co może pociągnąć za sobą dalsze wzrosty cen.
Żywność należy jednak do najszybciej drożejących kategorii towarów. Jak wynika z cyklicznej ogólnopolskiej analizy cen detalicznych autorstwa UCE Research i Wyższych Szkół Bankowych, w listopadzie w sklepach było drożej średnio o 25,8 proc. rok do roku. Tegoroczna drożyzna w przypadku cen żywności da się we znaki podczas świątecznych zakupów.
Aż 75 proc. z nas mówi wprost, że mniej pieniędzy w tym roku wydamy na prezenty i mniej na podróże – czytamy w raporcie „Świąteczny portfel Polaków 2022. Czy stać nas na Święta?”. Polacy zamierzają także oszczędzać na zakupach spożywczych, gdyż ceny tradycyjnych potraw świątecznych i ich składników poszły w górę nawet o prawie 100 proc. Prym w rankingu najszybciej rosnących cen wiódł cukier, a tuż za nim są mąka, olej i mięso. Równie spektakularne podwyżki cen (o około jedną trzecią) odnotowały m.in. jajka, ryby, nabiał i pieczywo.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET