Czesi szturmują przygraniczne bazary. Wykupują polski skarb
Czesi na potęgę korzystają z różnic cenowych na przygranicznych bazarach w Polsce. Szturmują m.in. targowisko w Kudowie-Zdroju, a ostatnio celem zakupów jest polski skarb. „Kupiliśmy sześć kilogramów” – relacjonuje czeska konsumentka portalowi denik.cz.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Czesi masowo kupują polskie truskawki.
- Jakie korzyści cenowe mają Czesi kupujący truskawki w Polsce.
- Które polskie produkty sezonowe cieszą się popularnością u Czechów.
- Co mówią czeskie media o jakości polskich truskawek.
Czesi szturmują targowiska. Wykupują polski „skarb”
Mieszkańcy terenów przygranicznych od lat wykorzystują różnice cen między swoim państwem a sąsiadem. Dotyczy to zarówno Polaków, ale też Niemców, Słowaków czy Czechów. Ci pierwsi ostatnio mocno korzystali z naszego tańszego paliwa, z kolei nasi południowi sąsiedzi ostatnio chętnie udają się na przygraniczne bazary po towary sezonowe. Czeskie media rozpisują się ostatnio o tym, który z polskich produktów sezonowych jest największym hitem. Okazuje się, że jest to rodzimy skarb, a Czesi wykupują go kilogramami. Chodzi oczywiście o truskawki, które sąsiedzi także produkują, ale nie na tak wielką skalę, jak Polska. Nic dziwnego, że i ceny mocno się różnicą – szczególnie że właśnie nadchodzi szczyt sezonu truskawkowego, a świeże, soczyste, bardzo słodkie i aromatyczne owoce zalewają targowiska i stragany.
Quiz: Pomidor to owoc czy warzywo? Na pewno nie dasz rady z 7. pytaniem
Jak donosi portal denik.cz, zakup truskawek na polskim targowisku pozwala zaoszczędzić setki koron. Serwis relacjonuje, że przy stoiskach w Kudowie-Zdroju czeskie auta zatrzymują się jedno za drugim. – Kupiliśmy sześć kilo. Są naprawdę piękne, cieszymy się nimi. Planujemy zrobić z nich dżem – przekazała na łamach portalu klientka z Poděbradska. – Opłaca nam się to cenowo. Tutaj zapłaciliśmy 85 koron za kilo, a u nas truskawki kosztują około 140 koron – wyjaśniła.
Polskie truskawki docenione przez czeskich konsumentów
Polska jest w produkcji truskawek prawdziwą europejską potęgą. Wyprzedzają nas w tym tylko Hiszpanie, ale polscy konsumenci i tak od lat doceniają przede wszystkim rodzimy produkt. Widać to szczególnie na początku sezonu, kiedy nadal dostępne są głównie owoce zagraniczne, ale Polki i Polacy zawsze szukają najpierw tych „swoich”. Okazuje się, że także nasi południowi sąsiedzi doceniają wyjątkowy smak polskich truskawek. „Podobno w tym roku sadowników męczyły przymrozki i susza. Jakość truskawek jest jednak znakomita. Są duże, jędrne i słodkie, idealne na dżemy, ciasta, torty czy ze śmietaną” – relacjonuje denik.cz.
Z kolei idnes.cz zapytał o sprzedaż jednego z polskich handlarzy. Ten nie kryje, że Czesi szturmują jego stragan. – Sprzedajemy od dwóch tygodni, codziennie przyjeżdża tak sto albo sto pięćdziesiąt Czechów. Ważę prawie całą dostawę, wolę mniej niż więcej. Wieczorem jadę po nowe, następnego dnia wszystko sprzedaję – przekazał serwisowi Jerzy z Kudowy.
Pozostaje się cieszyć, że polskie truskawki znajdują takie zainteresowanie. Niekoniecznie zadowoleni są z tego czescy sprzedawcy, którzy muszą brać pod uwagę niższe ceny owoców sprzedawanych w Polsce. Truskawki mogą jeszcze stanieć, ale zanim zdecydujemy się na zakupy już na owocowe przetwory, warto pamiętać, że ważna jest nie tylko cena. Więcej na ten temat opowiedział nam ekspert z rynku w Broniszach.
Źródło: Radio ZET/denik.cz/idnes.c
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET