Droga majówka 2026. Eksperci podali prognozowane ceny paliw

2 min. czytania
27.04.2026 15:00
Obserwuj nas na Google

Tegoroczne wyjazdy na majówkę uderzą kierowców po portfelach. Choć rządowy pakiet osłonowy chroni nas przed cenami rzędu 8 zł za litr, eksperci przewidują, że za diesla zapłacimy nawet 7,20 zł. Najtrudniejsza sytuacja czeka właścicieli aut z instalacją LPG, którzy nie zostali objęci ochroną i muszą liczyć się z cenami przekraczającymi 3,80 zł za litr.

Ceny Paliw na majówkę
fot. Wojciech Olkusnik

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego ceny paliw rosną przed majówką.
  • Jakie są prognozowane ceny diesla na majówkę.
  • Co wpływa na brak ochrony cen LPG w Polsce.
  • Które paliwa będą się wahać w cenach podczas długiego weekendu.

Ceny paliw na majówkę. Prognozy nie są optymistyczne

Wielkimi krokami zbliża się tegoroczna majówka - czyli czas, w którym wielu Polaków chętnie wyjeżdża, by skorzystać wraz z rodziną z długiego weekendu. Niestety, w tym roku będzie się to wiązało z większymi kosztami, a to za sprawą wysokich cen paliw. Co przewidują eksperci? 

- Niestety ceny nam rosną, to jest pokłosie tego, że nie udaje się w żaden sposób przybliżyć, chociażby chwilowego, zawieszenia broni czy pokoju między USA a Iranem. To się bardzo szybko odbija na rynku ropy i już ostatnie ogłoszenie cen maksymalnych na kolejny dzień jest wyższe niż przed weekendem - mówi Radiu ZET Jakub Bogucki z portalu e-petrol.pl.

Maksymalne ceny diesla na majówkę w okolicy 7,2 zł?

Ekspert dodaje, że to może nie być ostatnia taka podwyżka przed weekendem majowym. - Myślę, że w górę pójdą ceny zarówno benzyny, jak i diesla, Tak naprawdę nie ma czynnika, który determinowałby w tym momencie to, żeby jedno albo drugie paliwo rosło szybciej - dodaje. 

Redakcja poleca

Zdaniem Jakuba Boguckiego podczas długiego weekendu majowego ceny ropy będą się wahać w okolicy 7,2 zł za litr, a ceny benzyny w okolicy 6,3 zł za litr. - Wydaje mi się, że to będzie pułap, w którym będziemy się poruszali - mówi. Przypomnijmy, że zgodnie z obwieszczeniem ministra energii,  we wtorek 28 kwietnia litr benzyny ma kosztować maksymalnie 6,21 zł, a litr diesla 7,12 zł. 

Problem kierowców z LPG

Jakub Bogucki przypomina jednocześnie, że obecne ceny to efekt przyjętego przez rząd pakietu CPN. - Gdybyśmy go nie mieli, to za diesla musielibyśmy płacić powyżej 8 żł. Cieszmy się więc z tego, co mamy - mówi ekspert. Zwraca jednak uwagę na problem LPG, który nie został objęty pakietem.

- LPG zachowuje się rynkowo, a więc widzimy już ceny powyżej 3,8 zł za litr i nie spodziewałbym się spadków. Polska jest autogazowym liderem Europy. Dlatego tym bardziej dziwi, że nie pomyślano o kierowcach tankujących LPG, bo dla nich taka ochrona byłaby pożądana - ocenia Jakub Bogucki. W Polsce co jeden na 10 kierowców korzysta z autogazu. W 80 proc. jest on importowany, obecnie głównie z USA.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET