Koniec rewolucyjnej polskiej firmy. “To hasło odbijało się jak kulka w pinballu”
Listny Cud, jeden z pionierów miejskiego rolnictwa wertykalnego w Polsce, kończy swoją działalność. Mimo innowacyjnych rozwiązań i finansowego wsparcia, firma nie poradziła sobie z wysokimi kosztami i brakiem odpowiedniego finansowania, co zmusiło ją do zamknięcia farmy w Warszawie. To ważny sygnał o wyzwaniach stojących przed branżą rolnictwa przyszłości.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Listny Cud zdecydował się zakończyć działalność?
- Jakie wyzwania napotkały startupy rolnictwa wertykalnego w Polsce i na świecie?
- Jakie cele i innowacje realizował Listny Cud przed zamknięciem?
Listny Cud zamyka drzwi. Co stoi za upadkiem pionierskiego startupu?
Listny Cud, start-up założony w 2020 roku przez Matyldę Szyrle, oficjalnie zakończył działalność. Firma, która jako jedna z pierwszych w Polsce wdrożyła ideę miejskiego rolnictwa wertykalnego, właśnie zwija swoją farmę przy ulicy Konstruktorskiej w Warszawie. Ostatnie mikroliście zostały wydane klientom, a klucze – oddane. „Z przykrością informujemy, że zamykamy Listny Cud” – napisała Szyrle na LinkedInie, podsumowując kilkuletnią działalność.
Jak przyznaje założycielka, kluczowym problemem była niezdolność do osiągnięcia skali sprzedaży, która pozwoliłaby firmie funkcjonować z zyskiem. Rosnące ceny prądu i czynszów oraz brak dostępu do programów inwestycyjnych dla zrównoważonych startupów tylko pogłębiły kryzys. „Hasło << nie ma pieniędzy na rynku >> odbijało się od ludzi i prezentacji niczym kulka w pinballu" – napisała Szyrle.
"Dodatkowo – cały sektor farm wertykalnych przechodzi poważne turbulencje. Po fali ogromnych inwestycji w Stanach i Europie, część firm upadła albo zupełnie zmieniła działalność. Co będzie z farmami wertykalnymi dalej – zobaczymy. Czy to << przekleństwo pionierów >> i tak jak np. było z zieloną energią, za parę lat ten sektor wystrzeli? A może to zupełnie nietrafiona droga? Czas pokaże" - dodaje.
Listny Cud miał ambitne cele: zwiększenie bezpieczeństwa żywnościowego, ograniczenie zużycia wody, wyeliminowanie plastiku z łańcucha dostaw. Przez lata współpracował z sektorem HoReCa i klientami indywidualnymi, dostarczając mikroliście w ekologicznych opakowaniach. Firma planowała ekspansję i rozwój, a w 2022 roku zdobyła milion złotych finansowania od funduszu AugereHealth Food Fund.
Niestety, mimo innowacyjności, rynek zweryfikował realia. Jak podkreśla Szyrle, trudności dotykają nie tylko Polski – farmy wertykalne upadają również w Europie i USA. Brakuje kapitału, rynek jest trudny, a przekształcenie startupu w stabilny biznes – niemal niemożliwe bez odpowiedniego wsparcia.
Zamknięcie Listnego Cudu to gorzki sygnał dla całej branży. Pozostaje pytanie: czy rolnictwo wertykalne potrzebuje więcej czasu, czy może zupełnie nowego podejścia?
Źródło: Radio ZET/farmer.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET