Kontrowersyjne zmiany w przepisach dot. pracy. Dotkną wszystkich pracowników

2 min. czytania
14.01.2025 09:24
Obserwuj nas na Google

Nowe przepisy dotyczące temperatury w miejscu pracy, mające chronić pracowników przed ekstremalnymi warunkami, budzą liczne kontrowersje. Zakaz pracy na zewnątrz przy temperaturze powyżej 32 stopni Celsjusza i obowiązek dostosowania warunków do tempa pracy wzbudzają sprzeciw wśród przedsiębiorców, ekspertów oraz przedstawicieli resortów, którzy ostrzegają przed paraliżem gospodarki i zakłóceniami w funkcjonowaniu kluczowych sektorów.

pracownik
fot. East News
  • Zakaz pracy na otwartej przestrzeni powyżej 32°C ma chronić pracowników przed upałami, jednak budzi sprzeciw w sektorach takich jak budownictwo, gdzie przerwy w pracy mogą paraliżować projekty
  • Obowiązek zapewnienia temperatury dostosowanej do "tempa metabolizmu" pracowników wymaga zaawansowanych pomiarów i interpretacji, co według ekspertów może prowadzić do nieporozumień i błędów
  • Krytycy ostrzegają, że nowe przepisy mogą powodować przestoje w zakładach pracy oraz ograniczenia dla służb państwowych, takich jak wojsko, co może wpłynąć na bezpieczeństwo i funkcjonowanie gospodarki

Problematyczna kwestia temperatury w pracy

Nowe przepisy dotyczące temperatury w miejscu pracy budzą wiele kontrowersji zarówno wśród pracodawców, jak i ekspertów. Jak informuje Projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy wprowadza regulacje mające na celu ochronę pracowników przed ekstremalnymi warunkami atmosferycznymi. Jednym z kluczowych zapisów jest zakaz pracy na otwartej przestrzeni, gdy temperatura przekracza 32 stopnie Celsjusza. Rozwiązanie to, choć motywowane troską o zdrowie i bezpieczeństwo pracowników, spotyka się z dużym oporem, zwłaszcza w sektorach takich jak budownictwo, gdzie realizacja projektów zależy od ciągłości pracy w terenie. Pracodawcy będą także zobowiązani do zapewnienia temperatury odpowiedniej do rodzaju wykonywanej pracy, czyli "tempa metabolizmu". Eksperci wskazują, że taka regulacja może być trudna do wdrożenia, ponieważ wymaga zaawansowanych pomiarów i odpowiednich interpretacji, co może prowadzić do nieporozumień i błędów. 

Wśród krytyków regulacji znajdują się przedstawiciele przemysłu, którzy podkreślają, że w niektórych zakładach pracy, takich jak fabryki opon, nie da się utrzymać temperatury niższej niż 41 stopni. - Projektowane rozwiązania, w tym wstrzymanie wykonywania pracy, będą się wiązały z istotnym pogorszeniem funkcjonowania przedsiębiorców, w szczególności z utratą przychodów związanych z przestojem spowodowanym wysoką temperaturą - ocenia wiceminister rozwoju Tomasz Lewandowski, jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Nowe przepisy zagrożeniem dla państwa?

Obawy wyraża także Ministerstwo Obrony Narodowej, które wskazuje, że nowe regulacje mogą utrudnić realizację zadań służbowych, takich jak ochrona granic, służba wartownicza czy specjalistyczne szkolenia wojskowe. Wiceminister obrony Paweł Bejda zwraca uwagę na potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa wynikające z ograniczeń w pracy podczas upałów.

Redakcja poleca

Eksperci proponują pewne zmiany w projekcie, takie jak podniesienie progu zakazu pracy na otwartej przestrzeni do 35 stopni Celsjusza, co miałoby zminimalizować negatywny wpływ przepisów na działalność przedsiębiorstw. Ponadto, postulują uproszczenie zasad dotyczących określania tempa metabolizmu, aby stały się one bardziej praktyczne i zrozumiałe dla wszystkich stron. Mimo dobrych intencji regulacji, nowe przepisy w obecnej formie mogą prowadzić do paraliżu wielu sektorów gospodarki i negatywnie wpłynąć na funkcjonowanie całego państwa.

Podstawa prawna:

  •  Projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy

Źródło: RadioZET.pl/DGP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET