Masa urządzeń ma tę funkcję. Natychmiast ją wyłącz, bo to cichy złodziej prądu
Stand-by to cichy złodziej prądu. Mimo że producenci twierdzą, iż zużycie prądu jest minimalne, suma urządzeń pozostających w tym trybie może podnieść nasze wydatki i emisję CO2. Jak tego uniknąć?
- Choć domowe sprzęty AGD i RTV zużywają coraz mniej prądu, rachunki stale rosną.
- Jednym z powodów tej sytuacji jest funkcja stand-by, czyli po prostu tryb czuwania.
- Urządzenia w trybie czuwania przez cały czas pobierają prąd, co ma wpływ na rachunki gospodarstw domowych.
Stand-by to cichy złodziej prądu
Funkcja stand-by (tryb czuwania) to stan pracy urządzenia, w którym pozostaje ono gotowe do natychmiastowego działania, ale zużywa energię energii. Dzięki temu nie trzeba go ponownie włączać, a jedynie "wybudzić" z trybu czuwania. Korzystanie z tej funkcji zwykle jest sygnalizowane przez urządzenie za pomocą kontroli. Zasadniczym celem tego rozwiązania jest oszczędność czasu użytkownika, który może szybko skorzystać z danego sprzętu i łatwiej go uruchomić. Nie jest jednak żadną tajemnicą, że sprzęt czuwający wciąż pobiera prąd. I o ile producenci wskazują, że są to minimalne ilości, to jednak biorąc pod uwagę to, ile sprzętów w domu taki tryb posiada i jak długo na nim pracuje, może się okazać, że stand-by zamiast wsparcia okrada nas z prądu.
Gdzie można spotkać funkcję stand-by?
Tryb stand-by występuje w wielu urządzeniach elektronicznych, takich jak: telewizory, komputery i laptopy, konsole do gier, piekarniki, ekspresy do kawy, ładowarki i zasilacze, głośniki, mikrofalówki, pralki, suszarki i wielu, wielu innych. Jak wylicza portal właczoszczedzanie.pl, moc urządzeń w stanie czuwania waha się w granicach 0,5 W do 35 W i gdyby wyłączyć ich tylko połowę, łącznie zaoszczędzona kwota wyniosłaby 300 mln zł. Byłoby to też z korzyścią dla środowiska, bowiem oznaczałoby misję o 1 mln ton dwutlenku węgla mniej.
Aby zobrazować to przykładem, policzmy zużycie prądu i jego koszt dla telewizora, który w trybie stand-by zużywa 0,9 W prądu i używany jest przez 6 h na dobę. To oznacza, że na czuwaniu jest przez 18 godzin. Roczne zużycie wyniesie tutaj 5,913 kWh, co przy cenie średniej około 1,11 zł za kWh daje koszt 6,56 zł za ten jeden sprzęt. Ale mamy ich w domu znacznie więcej. Dlatego wniosek jest prosty, że chcąc oszczędzać prąd — jeśli nie dla oszczędności, to dla ograniczenia emisji CO2 — to powinniśmy wyłączać sprzęty, z których w danym momencie nie korzystamy.
Jak ekonomicznie korzystać z funkcji stand-by?
Jeśli jednak chcemy korzystać z dobrodziejstw trybu czuwania, warto pamiętać o zasadach, które pozwolą na oszczędności. Dobre praktyki w tym zakresie to m.in.:
- wyłączanie urządzeń na czas dłuższych wyjazdów z domu,
- gaszenie diod, które świecą się w trybie czuwania,
- przygaszanie wyświetlaczy,
- stosowanie list przepięciowych, które pozwalają jednym kliknięciem odciąć zasilanie od kilku urządzeń jednocześnie, eliminując ich pobór prądu w trybie stand-by,
- skracanie czasu przejścia w tryb stand-by.
Źródło: Radio ZET/wlaczoszczedzanie.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET