Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak system kaucyjny może zwiększać konkurencyjność sklepów.
- Dlaczego konsumenci traktują zbiórkę opakowań jako źródło dodatkowego zarobku.
- Co skłania osoby do tworzenia mikro-biznesów związanych ze zwrotem opakowań.
Tak przedsiębiorczy Polacy budują „biznesy” na systemie kaucyjnym
System kaucyjny miał zachęcać do zwrotu opakowań i zwiększać poziom recyklingu. Jak w rozmowie z portalem RadioZET.pl przekonywała ekspertka jednego z operatorów, w przypadku mniejszych sklepów bycie punktem zbiórki może realnie zwiększać konkurencyjność na rynku. Coraz wyraźniej widać jednak, że także dla części konsumentów zbiórka opakowań może mieć dodatkowy cel, poza tym ekologicznym: dodatkowy zarobek. Wokół zwrotu butelek i puszek powstają już pierwsze mikro-biznesy: od hurtowego zbierania opakowań, przez „pośrednictwo” w odbiorze kaucji, po wykorzystywanie różnic cenowych między produktami.
„Masz dość stania w kolejkach, żeby oddać butelki i puszki? Zostaw to nam — odbierzemy je i zapłacimy gotówką” — takie i podobne ogłoszenia już można znaleźć w sieci. Zasada tego rozwiązania jest bardzo prosta: firma skupuje opakowania kaucyjne i płaci za nie gotówką, ale mniej, niż wynosi sama kaucja, lub zwraca kaucję pomniejszoną o koszt usługi — w praktyce odbiera „zysk” z rozliczenia kaucji za kogoś. Jest to więc forma usługi, która wypełniła kaucyjny rynek.
Coraz więcej osób widzi w oddawaniu butelek kaucyjnych i puszek dobry interes. Wie o tym już przedsiębiorczy nauczyciel z Gdyni, który od razu dostrzegł biznesowy potencjał odbioru opakowań, których inni nie chcą oddawać. Zwrócił się do hoteli czy restauracji, w których sprzedawane są produkty w opakowaniach kaucyjnych, ale właściciele nie wyrazili chęci bycia punktem zbiórki.
— Przez pierwsze dni była cisza, więc wysłałem maile do hoteli, restauracji, a nawet pływalni i siłowni. Wszędzie tam, gdzie potencjalnie zużywa się dużo butelek. Odpowiedziało kilkanaście z nich. Jeśli zgłosili, że butelek mają mniej niż 50, ale było mi po drodze, to też podjeżdżam, by je odebrać. Dotychczas zarobiłem w ten sposób 2,4 tys. zł. Ale liczę, że to rozgrzewka do tego biznesu, bo jak zacznie się lato, butelek przybędzie — powiedział Wyborczej nauczyciel.
Sklepy widzą konsumencki trend
Jak informuje Gazeta Wyborcza, dla dużych sieci handlowych, takich jak Kaufland, Biedronka czy Netto, duże jednorazowe zwroty opakowań stają się już normą. Widać, że coraz częściej nie ma mowy o tym, by opakowania mogły pochodzić z jednego gospodarstwa domowego.
— Między styczniem a marcem udział zwrotów powyżej 50 sztuk wzrósł ponad czterokrotnie — z poziomu 0,84 proc. do 3,64 proc. To zjawisko najsilniej zaznacza się w placówkach zlokalizowanych w miastach satelitarnych wokół dużych aglomeracji oraz w kluczowych węzłach regionalnych — przekazała Gazecie Aniela Osowska z departamentu organizacji sprzedaży w Kaufland Polska.
Także eksperci widzą, że oddawanie opakowań kaucyjnych jest dobrym pomysłem na biznes — szczególnie w nadchodzącym okresie letnim. Specjalista od systemów kaucyjnych i opakowań zwrotnych Michał Sieczkowski przekonuje, że takie usługi szczególnie sprawdzić się mogą poza dużymi ośrodkami. — Wydaje się, że zwłaszcza w wakacje taka usługa może być w cenie. Poza tym ten system odbierania butelek nawet za stawkę 25-30 groszy może rozwinąć się w małych miejscowościach, gdzie brakuje infrastruktury handlowej, a butelkomatów nie ma wcale. Ludzie będą zadowoleni z odzyskania choćby części kaucji — wyjaśnia.
Źródło: Radio ZET/trojmiasto.wyborcza.pl/portalsamorzadowy.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET