Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zasady obowiązują przy rozpalaniu ogniska na własnej działce
- Kiedy gmina może zakazać ogniska mimo spełnienia ogólnych przepisów
- Dlaczego spalanie liści i gałęzi grozi wysokimi karami finansowymi
Ognisko na własnej działce może skończyć się mandatem. Wystarczy jeden błąd, by zapłacić nawet 5000 zł
Wydaje się, że na własnym terenie można wszystko – w tym rozpalić ognisko bez większych ograniczeń. W praktyce jednak przepisy są znacznie bardziej skomplikowane, a właściciel działki wcale nie ma pełnej swobody. Ogień na prywatnej posesji jest dozwolony tylko wtedy, gdy spełnia konkretne warunki bezpieczeństwa i nie narusza przepisów lokalnych.
Rozpalanie ogniska na prywatnej posesji nie jest wprost zakazane, ale obwarowane szeregiem zasad. Najważniejsze dotyczą bezpieczeństwa przeciwpożarowego – ogień musi być odpowiednio oddalony od budynków, granicy działki i materiałów łatwopalnych.
W praktyce oznacza to m.in. zachowanie co najmniej 4 metrów od granicy sąsiedniej działki oraz nawet 100 metrów od lasu. W pobliżu nie mogą znajdować się suche trawy, drewno ani inne łatwopalne materiały. Równie istotne są warunki pogodowe. Silny wiatr, susza czy wysokie temperatury mogą sprawić, że nawet legalnie rozpalone ognisko stanie się realnym zagrożeniem i podstawą do interwencji służb.
Nawet legalne ognisko może stać się źródłem kłopotów, jeśli dym zacznie przeszkadzać sąsiadom lub ograniczać widoczność na drodze. W takich sytuacjach może dojść do zgłoszenia i interwencji służb. W skrajnych przypadkach sprawy trafiają do sądu, a właściciel działki może odpowiadać za tzw. immisje, czyli uciążliwe oddziaływanie na otoczenie.
Do przepisów krajowych dochodzą regulacje lokalne. Gminy mogą wprowadzać własne zakazy lub ograniczenia dotyczące palenia ognisk – na przykład w okresach zwiększonego ryzyka pożarowego.
W niektórych miejscach ogniska są całkowicie zakazane, w innych dopuszczalne tylko w wyznaczonych strefach lub poza sezonem letnim. Brak sprawdzenia tych zasad może skończyć się mandatem, nawet jeśli ognisko spełnia wszystkie warunki techniczne.
Za nieprzestrzeganie zasad dotyczących ognisk najczęściej nakładany jest mandat do 500 zł. Jednak jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może wynieść nawet 5000 zł. W poważniejszych przypadkach – szczególnie gdy dochodzi do zagrożenia pożarowego – możliwe są również surowsze konsekwencje, w tym ograniczenie wolności.
Niebezpieczne spalanie liści, trawy i gałęzi w ognisku
Osobnym i bardzo częstym problemem jest spalanie liści, trawy i gałęzi w ognisku. Wiele osób traktuje to jako sposób na „porządki w ogrodzie”, tymczasem przepisy są w tym zakresie jednoznaczne.
Bioodpady powinny trafiać do systemu selektywnej zbiórki odpadów – kompostownika, odbioru komunalnego lub Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Ich spalanie na działce jest co do zasady zabronione. Za takie działanie również grożą kary – od mandatu 500 zł, aż po grzywnę sięgającą 5000 zł,
W efekcie własna działka nie oznacza pełnej swobody. Ognisko może być legalne, ale tylko wtedy, gdy spełnia przepisy przeciwpożarowe, nie narusza regulacji gminnych i nie powoduje uciążliwości dla sąsiadów. A gdy dochodzi do spalania odpadów zielonych, ryzyko problemów rośnie jeszcze bardziej – i to właśnie wtedy najczęściej kończy się na karach finansowych.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET