Oszustwo na BLIKA. „Głupie pytanko mam”

2 min. czytania
07.08.2024 09:08
Obserwuj nas na Google

Wieczorem napisała do mnie znajoma. „Głupie pytanko mam” – zaczęła niewinnie. „Dawaj” – odpisałam. Jej prośba mocno mnie jednak zaskoczyła.

Oszustwo na BLIKA
fot. Deposit/East News

Prośba o pożyczkę na Messengerze

Głupie pytanko mam” – napisała wieczorem znajoma na Messengerze. „Trochę głupio mi się pytać ale dałabyś radę opłacić mi zamówienie? Bo chciałam parę rzeczy sobie zamówić a mam przerwe techniczną do 6:30 na aplikacji bankowej” – i taka buźka z zakrytymi oczkami.

Wygląda nieźle, ale znajoma jednak dalsza, trochę dziwne, że akurat mnie prosi o taką przysługę. „Ile?” – odpisuję z automatu, bo głupio mi zignorować, głupio tak od razu odmówić, muszę się chwilę zastanowić. „500zł” – przychodzi odpowiedź. I dobrze, bo jakby przyszło „312,60. Sorry, muszę zmienić ten bank” – to mogłabym się nabrać. „Niestety nie pomogę, bo przez messengera tego nie załatwimy, a nie mam już jak zadzwonić” – odpisuję.

Rano sytuacja wyjaśnia się sama: „Ktoś mi się włamał na konto. Nic nie wysyłajcie, to nie ja proszę o blika” – czytam na Facebooku.

„Policjanci apelują – zanim przekażemy komukolwiek kod BLIK, upewnijmy się, że za prośbą o pomoc finansową nie kryje się próba oszustwa! Prośby oszustów są różne – na leki, zagubiona została torebka, zagubiony portfel, brak pieniędzy na powrót do domu, brak pieniędzy na jedzenie, trudna sytuacja finansowa. Przestępcy tłumaczą, że teraz brakuje im środków, ale oddadzą je wieczorem, gdy tylko otrzymają przelew. Dlatego warto osobiście się spotkać ze znajomym lub zadzwonić i porozmawiać, czy naprawdę potrzebne mu są pieniądze” – czytamy na stronie Policji w Mrągowie.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET