Obserwuj w Google News

Programista-samouk zagiął ekspertów. „Pogłaszcz bobra zajęło mi 30 minut”

1 min. czytania
20.02.2024 12:04

O „przebłysku geniuszu” projektanta serii prostych gier komputerowych - piszą brytyjskie media. Na swoim banalnym pomyśle programista-samouk zarobił blisko 200 tys. funtów.

Bóbr
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Programista TJ Gardner stworzył serię prostych gier na Playstation, które przyniosły mu fortunę. Przeszło 120 tys. graczy zapłaciło ponad 3 funty, żeby... pogłaskać wirtualne zwierzątko.

Genialny programista

TJ Gardner jest twórcą serii „Stroke”, którą można pobrać na PlayStation Store. Każdy obrazek przedstawia inne zwierzę: kota, psa, chomika, rybkę, węża. Wszystkie opierają się na tym samym schemacie.

Po uruchomieniu gry na ekranie pojawia się wybrany pupil. Naciskamy X, żeby pogłaskać zwierzę. Gdy pogłaszczemy je 25 razy, dostajemy brązową odznakę. Za 2 tys. „głasków” przyznawana jest platynowa odznaka.

„To wszystko. Nie ma animacji ani efektów dźwiękowych. Tylko zdjęcie zwierzęcia na licencji Creative Commons z Wikipedii i kilka zapętlonych akustycznych bitów. Żadnej akcji, skakania, broni, wrogów, ruchów specjalnych ani łamigłówek” - zauważa „Guardian”.

Od premiery gry we wrześniu 2022 r. zwierzątko pobrano ponad 120 tys. razy, a Gardner „na czysto” zarobił ponad 190 tys. funtów.

- Stworzenie pierwszej wersji zajęło mi siedem-osiem godzin. Na kolejne, na przykład pogłaszcz bobra, poświęciłem około pół godziny - przyznał szczerze Gardner w rozmowie z „The Guardian”.

Źródło: Radio ZET/The Guardian

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET