Pułapka na kierowców. Dokładnie sprawdź, jeśli tak płacisz za parkowanie
Mieszkaniec Koszalina zakupił bilet parkingowy w Mielnie korzystając z popularnej aplikacji Mobilet. Choć opłatę uiścił, dostał 300 złotych mandatu. Jak to się stało?
Zapłacił za parkowanie, ale dostał 300 zł mandatu
Na łamach Głosu Koszalińskiego opublikowano historię kierowcy z Koszalina, który od dawna płaci za miejsce parkingowe, korzystając z aplikacji Mobilet. Pozwala ona przez telefon kupić bilet parkingowy na określony czas w miejscowości, która jest ujęta na liście.
Będąc w Mielnie, kierowca postąpił w ten sam sposób, co zwykle. Zdziwił się, kiedy dostał 300 złotych mandatu. Okazało się, że w aplikacji na użytkowników czeka pewna "pułapka". — Kupiłem bilet parkingowy w Mielnie przez aplikację, w której ta miejscowość jest ujęta. Mimo to dostałem 300 zł mandatu. Czy tak Mielno dba o swoją reputację wśród kierowców? — cytuje rozżalonego klienta portal Głos Koszaliński.
"Pułapka" w popularnej aplikacji. Zanim zapłacisz, dokładnie sprawdź
Jak się okazuje, kierowca z Koszalina nie wziął pod uwagę tego, że w aplikacji Mobilet dana miejscowość może się pojawić, jednak nie musi to oznaczać, że automatycznie chodzi o wszystkie parkingi, które w tej miejscowości są. Tak też było w tej sytuacji. — Od razu zadzwoniłem do Mieleńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który wysłał do mnie wspomnianą korespondencję z pytaniem, o co chodzi. Usłyszałem, że tylko jeden punkt w Mielnie jest ujęty w tej aplikacji, reszta miasta już nie. Nie chciałem się kłócić, zapłaciłem. Ale uważam, że takie postępowanie po pierwsze nie jest w porządku, a po drugie nie wpływa najlepiej na wizerunek Mielna. Bo czemu tylko jedno miejsce, a nie całe miasto? I to miasto, które jest tak popularne turystycznie? Podejrzewam, że wielu innych kierowców może wpaść w podobną pułapkę – wyjaśnił mieszkaniec Koszalina.
Komentarz w tej sprawie wydała Aldona Prusinowska, zastępczyni dyrektora Mieleńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Jak przekonuje, nie ma tu mowy o żadnej "pułapce". Jest to zwykłe nieporozumienie i to nie z winy miasta. — Miejskie parkingi nie są ujęte w Mobilet, to zapewne właściciel jednego z prywatnych parkingów zgłosił go w ramach tej aplikacji, ale na to wpływu nie mamy — tłumaczy przedstawicielka Ośrodka.
Aldona Prusinowska wyjaśnia, że miejsce na parkingu miejskim można wykupić przez internet bez problemu, tylko trzeba to zrobić w innych aplikacjach, a nie tej, której użył skarżący się kierowca. Jak widać, płacąc za miejsca parkingowe za pomocą aplikacji, zawsze warto dokładnie sprawdzić, czy miejsce, na którym parkujemy, jest w niej ujęte.
Źródło: Radio ZET/gk24.pl//Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET