Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej już od ponad roku pracuje nad nowelizacją ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Jedne z najbardziej kontrowersyjnych zmian dotyczą zasad wystawiania L4 oraz reguł, które obowiązują przebywających na tych zwolnieniach pracowników. Każdy, kto jeszcze przed rokiem słyszał o możliwości pracowania podczas zwolnienia lekarskiego, dosłownie łapał się za głowę. Propozycje w tym kontekście wyglądały wręcz szokująco, choć z perspektywy wiadomo już, że zaproponowane przez MRPiPS rozwiązania porządkują wiele kwestii, które przez lata budziły spory i wątpliwości.
Najważniejszą zmianą, która ma zostać wprowadzona nowymi przepisami, jest umożliwienie pracownikowi wykonywania pracy na L4. Resort wyszedł z założenia, że powinny istnieć reguły pozwalające na wykonywanie pracy nawet podczas zwolnienia, w przypadku gdy rodzaj pracy na to pozwala i nie utrudnia dochodzenia do zdrowia. Możliwość ta byłaby opisana w zwolnieniu i wg. nowych zasad praca ta nie powodowałaby utraty zasiłku chorobowego.
Quiz: Quiz. Czy się stoi, czy się leży - czyli praca w PRL-u. Za komplet bon do Pewexu
Jednak ze zmianami wiążą się także pewne ryzyka, na co od dawna uwagę zwracają m.in. związki zawodowe. Zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami, pracownik przebywający na L4, nie może wykonywać pracy zarobkowej. "W aktualnym stanie prawnym – w czasie zwolnienia lekarskiego – lepiej zatem wyłączyć telefon służbowy i nie odpowiadać na służbowe wiadomości e-mailowe, ponieważ na wypadek kontroli przez ZUS prawidłowości wykorzystywania zwolnienia lekarskiego – takie, z pozoru, niewinne czynności, mogą przysporzyć sporych problemów" - wylicza infor.pl. To się jednak zmieni wraz z doprecyzowaniem określenia "praca zarobkowa".
Na "nowym" L4 nie będzie można odmówić pracodawcy?
Zgodnie z nową definicją pracą zarobkową nie będą czynności incydentalne, "których podjęcia w okresie zwolnienia od pracy wymagają istotne okoliczności". Tu kluczowe jest, że ową istotną okolicznością może być... polecenie pracodawcy. Pracownikom zapala się czerwona lampka, bowiem takie brzmienie przepisów może prowadzić do nadużyć. Już jakiś czas temu alarmowali o tym przedstawiciele związków zawodowych. – Chodzi o sytuacje, kiedy pracodawcy będą wpływać na pracownika, by pracowali mimo choroby – mówił "Faktowi" Grzegorz Sikora z Forum Związków Zawodowych. Wykreślenie przesłanki polecenia pracodawcy likwidowałoby pole do nadużyć tej kwestii.
Co jednak ważne i pozytywne dla pracownika, zgodnie z nowymi przepisami, doprecyzowane zostanie pojęcie aktywności niezgodnych z celem zwolnienia od pracy. Oznacza to, że nie będzie trzeba się obawiać na przykład pójścia do sklepu. Dzisiejsze przepisy nie precyzują, które zachowania osoby na L4 mogą utrudniać proces leczenia i rekonwalescencji, dlatego, choć w orzecznictwie utarło się, że codzienne czynności, jak np. zakupy, nie są przesłanką do utraty chorobowego, to jednak sami chorzy mieli w tej kwestii wątpliwości.
Nowe przepisy doprecyzują te sprawy. Nadal za niezgodne z celem zwolnienia uznawane będą "wszelkie działania utrudniające lub wydłużające proces leczenia lub rekonwalescencję", to jednak z wyłączeniem "zwykłych czynności dnia codziennego lub czynności incydentalne, których podjęcia w okresie zwolnienia od pracy wymagają istotne okoliczności" – wyjaśnia infor.pl.
Źródło: Radio ZET/infor.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET