`

Skontrolowali pieczywo z całej Polski. Co trzecia partia z nieprawidłowościami

2 min. czytania
25.09.2026 12:56
Obserwuj nas na Google

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych przeprowadziła ogólnopolską kontrolę pakowanych wyrobów piekarskich. Sprawdzano zarówno jakość produktów, jak i informacje, które producenci umieszczają na ich opakowaniach. Próbki z 60 proc. podmiotów zawierały nieprawidłowości.

pieczywo
fot. Lukasz Gdak

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie rodzaje pieczywa i wyrobów piekarskich objęła najnowsza kontrola IJHARS.
  • W ilu skontrolowanych miejscach wykryto nieprawidłowości.
  • Jak często wyniki badań różniły się od deklaracji producentów na etykietach.
  • Jakie błędy w oznakowaniu pieczywa wykryli inspektorzy.

IJHARS wzięła pod lupę pieczywo z całej Polski

IJHARS regularnie kontroluje produkty spożywcze dostępne w sklepach i na straganach. Na przykład wiosną kontrolowała zagraniczne czereśnie zalewające polski rynek, innym razem skontrolowała masło, wykazując wiele nieprawidłowości. Inspektorzy sprawdzają między innymi jakość handlową produktów, skład oraz sposób oznakowania. W ostatnim czasie pod lupę trafiały już m.in. mięso, sery, lody, wyroby czekoladowe czy produkty sprzedawane w gastronomii.

Redakcja poleca

Najnowsza kontrola objęła opakowane wyroby piekarskie o dłuższym terminie przydatności. Sprawdzano m.in. pieczywo i chleb tostowy, bułki do hot dogów, pinsę, pitę oraz tortille, a kontrolę przeprowadzono na terenie całego kraju, obejmując 80 podmiotów – producentów i sklepów. Jak podała IJHARS, w 48 z nich stwierdzono nieprawidłowości. To 60 proc. wszystkich skontrolowanych miejsc.

Co wykazała kontrola pieczywa?

Inspekcja nie stwierdziła nieprawidłowości w zakresie cech organoleptycznych kontrolowanych produktów, jednak problemy pojawiły się przy badaniach laboratoryjnych oraz oznakowaniu. W 31,9 proc. skontrolowanych partii ujawniono nieprawidłowości w zakresie parametrów fizykochemicznych, które dotyczyły głównie niezgodnej z deklaracją zawartości składników odżywczych. Dotyczyły one przede wszystkim deklarowanych na etykietach wartości odżywczych. Wyniki badań nie zawsze zgadzały się z informacjami dotyczącymi m.in. zawartości cukrów, tłuszczu, białka czy soli.

Redakcja poleca

Jeszcze częściej problemy dotyczyły oznakowania. „Nieprawidłowe oznakowanie stwierdzono w 42,8 proc. wszystkich skontrolowanych partii” – podała IJHARS. Inspektorzy zwracali uwagę m.in. na nazwy produktów, które nie w pełni informowały o ich charakterze lub przedstawiały go w sposób, który sugerował inny skład niż w rzeczywistości. Jako przykład wskazano określenia „Chleb proteinowy” oraz „Chleb niski indeks glikemiczny”.

W komunikacie IJHARS wskazano także na „Bezglutenowy chleb z ziarnami z mąki ryżowej”, w którym mąka ryżowa była jedynie dodatkiem, a głównym składnikiem była skrobia kukurydziana. Innym przykładem był „Tost maślany”, do którego produkcji wykorzystano składnik złożony o smaku maślanym, a nie masło.

Redakcja poleca

Kontrolerzy znaleźli również przypadki pominięcia składników, błędnego podania ich nazw oraz nieprawidłowego zastosowania określenia „żywność barwiąca”. Zastrzeżenia dotyczyły także deklarowanej zawartości błonnika. W jednym z przypadków na opakowaniu znalazło się określenie „wysoka zawartość błonnika”, choć badania wykazały 4,7 g błonnika w 100 g produktu. Dla takiego określenia wymagane jest co najmniej 6 g w 100 g.

Nieprawidłowości dotyczyły także warunków przechowywania, w tym informacji o czasie, w jakim produkt należy spożyć po otwarciu opakowania. IJHARS wskazała również przypadki niewłaściwego zastosowania logo „Produkt Polski” oraz brak dokumentów potwierdzających polskie pochodzenie produktu.

W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami zastosowano sankcje przewidziane w przepisach dotyczących jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych.

Źródło: Radio ZET/IJHARS

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET