Strajk w dużej sieci handlowej. W tym terminie lepiej zakupów unikać
Jest decyzja w sprawie strajku pracowników sieci Dino. Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu poinformowali, że strajk ostrzegawczy przeprowadzony zostanie w kwietniu i będzie polegać na całkowitym powstrzymaniu się od pracy w konkretnych godzinach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy odbędzie się strajk pracowników sieci Dino.
- Czego domagają się związkowcy.
- Dlaczego podjęto decyzję o strajku ostrzegawczym.
- Jaki charakter będzie miał strajk w Dino.
Strajk w Dino 25 kwietnia. W tych godzinach zakupów nie zrobisz
Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu poinformowali, że strajk ostrzegawczy pracowników sieci handlowej Dino przeprowadzony zostanie 25 kwietnia. Jak zapowiedziano, strajk będzie polegał na całkowitym powstrzymaniu się od pracy w godzinach 12.00-14.00. To odpowiedź na coraz bardziej napiętą sytuację między związkowcami a zarządem sieci. Przedstawiciele pracowników domagają się podwyżek wynagrodzeń, poprawy warunków pracy i utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych.
"Strajk ostrzegawczy odbędzie się 25 kwietnia 2026 r. i będzie polegał na całkowitym powstrzymaniu się od pracy w godzinach 12:00-14:00. Szczegółowe instrukcje przekażemy w kolejnych komunikatach. Jeżeli to nie pomoże, w przyszłości może dojść do Strajku Generalnego i całkowitego paraliżu sklepów" — przekazało OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu w komunikacie cytowanym przez Portal Spożywczy.
OPZZ zarzuca zarządowi Dino brak otwarcia na dialog i że zamiast przedstawicieli kierownictwa na spotkaniach mediacyjnych pojawiają się pełnomocnicy oraz reprezentująca zarząd kancelaria prawna. Takie podejście tylko eskaluje konflikt. Związkowcy przekonują, że jeśli strajk ostrzegawczy nie przyniesie skutku, dojdzie do strajku generalnego.
Związkowcy apelują do zarządu Dino
Związkowcy mają dość traktowania ich po macoszemu. Już wcześniej alarmowali, że dotychczasowe rozmowy nie prowadzą do przełomu. "Kolejne spotkanie mediacyjne odbędzie się 27 kwietnia, jednak już teraz mamy prawo do przeprowadzenia strajku ostrzegawczego, ponieważ dotychczasowe postępy nie rokują przełomu. W poniedziałek, po konsultacjach z pracownikami, zapadnie decyzja o terminie jego przeprowadzenia" — napisali w komunikacie przesłanym redakcji portalu RadioZET.pl po spotkaniu negocjacyjnym 7 kwietnia.
Jednocześnie zapowiadali wtedy, że strajk ostrzegawczy będzie formą presji przed kolejną runą negocjacji, która ma się odbyć 27 kwietnia. OPZZ podkreśla, że stawiennictwo zarządu ma kluczowe znaczenie.
"Apelujemy do Zarządu Dino o odwagę i osobiste stawienie się przed pracownikami na mediacjach. Chowanie się za kancelarią prawną jest nieprofesjonalne i odbieramy je jako przejaw braku gotowości do dialogu. Przedstawiciele spółki obecni na mediacjach być może nie znają nawet postulatów, bo się do nich w ogóle nie odnoszą, i zamiast rozmów wybierają eskalowanie konfliktu, które negatywnie wpływa na markę firmy" — przekazali związkowcy w nowym komunikacie.
Pracownicy Dino są przeciążeni, mają dość
O trudnej sytuacji pracowników Dino zrobiło się głośno kilka miesięcy temu, kiedy ujawnili oni, że podczas wielkich mrozów są zmuszeni do pracy w temperaturze kilku stopni powyżej zera. Wkrótce po tym kierowniczka marketu w Sochaczewie, która ujawniła rażące warunki pracy, została zwolniona. Kobiety nie dopuszczono też do udziału w negocjacjach.
Źródło: Radio ZET/portalspozywczy.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET