Taka kwota to finansowe minimum przetrwania. Eksperci wskazują, ile trzeba mieć
Posiadanie finansowego "minimum przetrwania", czyli kwoty, która zapewnia stabilność finansową razie pojawienia się niespodziewanych sytuacji, to duży komfort. Eksperci radzą, ile powinna wynosić taka poduszka finansowa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką wysokość powinna mieć poduszka finansowa według ekspertów.
- Dlaczego kwota 2-3 miesięcznych wypłat jest rekomendowana jako minimum.
- Które czynniki wpływają na indywidualną wysokość potrzebnej poduszki finansowej.
- Dlaczego różne gospodarstwa domowe potrzebują różnych kwot oszczędności.
Taka kwota to finansowe minimum przetrwania
Choć żyjemy w czasach, kiedy mamy doskonały dostęp do naszych pieniędzy — możemy nimi płacić online, blikiem i zwykle bez większych problemów wypłacać gotówkę, to jednak mogą zdarzyć się sytuacje, w których przydadzą się środki odłożone na tzw. czarną godzinę. Taka "poduszka bezpieczeństwa" powinna pozwolić przetrwać nieprzewidziane sytuacje, takie jak awarie samochodu, konieczność zakupu nowego sprzętu, który jest nam nieodzowny w domu, czy nawet utratę pracy.
Ile powinna wynosić taka kwota, by rzeczywiście pozwalała nam spać spokojnie? Zdaniem ekspertów z niemieckiego Centrum Porad Konsumenckich, wato tu stosować prostą zasadę: mieć odłożone 2-3 miesięczne wypłaty. Ale uwaga, nie chodzi tu o to, ile gotówki trzeba mieć, a po prostu o wolne oszczędności, z których w razie potrzeby można skorzystać.
Ile to w praktyce i dlaczego akurat tyle?
Kwota odpowiadająca dwóm-trzem miesięcznym zarobkom jest uzasadniona z kilku powodów. Po pierwsze to sporo czasu, by znaleźć nową pracę lub podjąć działania zaradcze w sytuacji utraty przychodu. Dane za 2024 roku pokazują, że w Polsce średnio pracy szuka się właśnie 2-3 miesiące (przy czym najnowsze wydłużają ten czas już do 4,5 miesięcy — przyp. red.) Po drugie poduszka pieniężna daje przestrzeń na spokojne decyzje bez presji finansowej. Ponadto taka suma pieniędzy stanowi minimalny poziom, który pozwala "przetrwać" bez radykalnych cięć lub pogorszenia sytuacji życiowej.
Warto jednak podkreślić, że konkretna kwota zależy od indywidualnej sytuacji i czynników, takich jak liczba osób w gospodarstwie domowym, czy suma kosztów życia. Są grupy, które mogą potrzebować nieco więcej środków. Dotyczy to np. rodzin, które — w odróżnieniu od singli — mają wyższe i mniej przewidywalne wydatki, a także właścicieli domów jednorodzinnych, w przypadku których niespodziewane naprawy budynku i jego instalacji, mogą być kosztowne.
Przypomnijmy jeszcze, że nieco inne są rekomendacje, dotyczące samej gotówki. Po blackoutach w Hiszpanii i Portugalii, do których doszło w kwietniu 2025 roku, kolejne banki wydają zalecenia, dotyczące minimalnej gotówki, którą warto mieć w domu. Zaledwie kilka tygodni temu własne zalecenia przedstawił rząd Danii. Z kolei w Polsce eksperci mówią o zapasie na tydzień. Rafał Górski, prezes Instytutu Spraw Obywatelskich w rozmowie z Polską Agencją Prasową wyjaśnił, że ponieważ ceny w czasach kryzysu zawsze idą do góry, dla bezpieczeństa mieć trzykrotność sumy, którą wydajemy na życie w ciągu tygodnia.
Źródło: Radio ZET/
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET