`

Resort sprawiedliwości chce likwidacji testamentów urzędowych. "Duża wadliwość"

2 min. czytania
07.04.2026 14:13
Obserwuj nas na Google

Ministerstwo Sprawiedliwości rozważa likwidację jednej z form sporządzania testamentów, tzw. allograficznych. Argumentuje, że są rzadkie a do tego wadliwe. Odmienne stanowisko przedstawiają samorządowcy.

senior pisze testament
fot. senior pisze testament

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie formy testamentów są dopuszczalne w Polsce.
  • Dlaczego Ministerstwo Sprawiedliwości chce zlikwidować testamenty urzędowe.
  • Co wskazują samorządy jako argumenty przeciwko likwidacji.
  • Które osoby mają trudniejszy dostęp do testamentów notarialnych.

Ministerstwo Sprawiedliwości chce likwidacji testamentów urzędowych

W polskim prawie dopuszczalnych jest kilka form testamentów. Najczęściej wykorzystywane są: testament własnoręczny i notarialny. Rzadziej spotykany jest testament ustny, tzw. allograficzny, który spotykany jest w sytuacjach, kiedy spadkodawca nie jest w stanie sporządzić go sam w innej formie lub gdy istnieje ryzyko jego nagłej śmierci. Jest to akt sporządzany przed urzędnikiem, na przykład wójtem, burmistrzem, starostą czy kierownikiem USC w obecności dwóch świadków. Ministerstwo Sprawiedliwości wskazuje, że ta ostatnia z form jest bardzo rzadko spotykana i chce jej likwidacji.

Redakcja poleca

Resort na łamach Rzeczpospolitej wyjaśnia, że testamenty urzędowe są "co do zasady" obarczone błędami. Ze zdaniem ministerstwa zgadzają się Konferencja Episkopatu Polski, Instytut Wymiaru Sprawiedliwości oraz notariusze. Jednak z zamiarem resortu nie zgadzają się przedstawiciele samorządów, którzy wskazują, że argumenty Ministerstwa są chybione i nie odnoszą się do realiów. Te są takie, że dla wielu osób, szczególnie w rejonach wiejskich, ta forma jest najbardziej dostępna.

Samorządy: nie ma spraw w sądach o testamenty urzędowe

Dziennik przedstawił stanowisko samorządowców, którzy wskazują, że resort nie podał żadnych danych, dotyczących liczby testamentów allograficznych, a w sądach brak jest spraw, związanych z tymi testamentami. To może pokazywać, że nie są one wadliwe — wręcz przeciwnie. Zgadza się z tym Karol Lipiński, prezes Stowarzyszenia Urzędników Stanu Cywilnego.

— Argument o niekompetencji urzędników jest chybiony. Kierownicy USC to absolwenci prawa i administracji. Zgadzam się, że rzadko sporządzają takie testamenty, ale są do tego przygotowani — przekazał na łamach Rzeczpospolitej. Do tego takie testamenty są też tanie: u urzędnika wystarczy opłata w wysokości 22 zł.

Redakcja poleca

Jednocześnie przedstawiciele samorządów zwracają uwagę, że popularne testamenty odręczne są coraz trudniejsze do zweryfikowania, bo ludzie coraz mniej piszą odręcznie. Dziennik podsumowuje, że w rzeczywistości ta "wojna na testamenty" w dużej mierze sprowadza się do preferencji ludzi z dużych miast i mniejszych miejscowości. W tych pierwszych łatwiej o dostęp do notariusza, choć usługi notarialne są też znacznie droższe, a w przeypadku tych drugich testament urzędowy zyskuje na znaczeniu. Samorządowcy apelują, by nie działać pochopnie, a zamiast tego wziąć się do poprawy systemu.

Źródło: Radio ZET/Rzeczpospolita/portalsamorzadowy.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET