Strzelanina pod Bydgoszczą. 25-latek "jechał wprost na policjanta"
W Żołędowie pod Bydgoszczą doszło do strzelaniny. Policjanci otworzyli ogień do samochodu, który nie zatrzymał się na ich polecenie i omal nie potrącił jednego z funkcjonariuszy. W środku znajdował się Dawid W., 25-latek podejrzewany o kierowanie grupą przestępczą. Mężczyzna uciekł z rąk policjantów. W ramach szeroko zakrojonej akcji kujawsko-pomorscy mundurowi zatrzymali cztery osoby i ponad 250 kg narkotyków.
- 10 zdjęć Zobacz galerię
- Policja rozbiła grupę przestępczą zajmującą się produkcją narkotyków
- W trakcie próby zatrzymania szefa grupy policjanci otworzyli ogień
- Funkcjonariuszom udało się zatrzymać samochód szefa grupy, jednak 25-latek uciekł. Trwają poszukiwania
Strzały w Żołędowie pod Bydgoszczą
To były sceny jak z filmu. We wtorek 4 lutego późnym popołudniem w Żołędowie pod Bydgoszczą rozległy się strzały. Policjanci próbowali zatrzymać samochód, którym kierował 25-letni Dawid W. Mężczyzna uciekał, ale jego pojazd udało się unieruchomić po strzałach w opony. Dawid W. zdołał zbiec, ale policjanci zatrzymali jego 25-letniego pasażera. Sprawa ma związek z trwającym od dłuższego czasu rozpracowywaniem grupy przestępczej przez funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy oraz komendy w Świeciu.
Grupa według ustaleń policji zajmowała się produkcją i rozprowadzaniem narkotyków. Zdaniem funkcjonariuszy była powiązana ze środowiskiem pseudokibiców jednego z bydgoskich klubów. Miała ona ściśle określoną hierarchię, a jej członkowie odpowiedzialni byli za poszczególne etapy produkcji narkotyków. Zajmowali się też ich dystrybucją w okolicach Bydgoszczy oraz Świecia. We wtorek policjanci zdecydowali się uderzyć jednocześnie w kilka miejsc związanych z przestępczym procederem.
Próba zatrzymania Dawida W. była właśnie częścią akcji policji. To on miał bowiem kierować grupą przestępczą. Policjanci namierzyli jego samochód w Żołędowie. "Policjanci dali mężczyźnie wyraźne sygnały do zatrzymania. Ten jednak, ignorując je, zaczął uciekać, a w pewnym momencie jechał wprost na policjanta, który usiłował zatrzymać pędzące auto, oddając strzały w opony samochodu. Funkcjonariusz odskoczył na bok, nadal strzelając w opony uciekającego BMW. Kierowca samochodu przejechał jeszcze kilkaset metrów, jednak auto ostatecznie zostało unieruchomione. 25-letni Dawid W. zbiegł z miejsca, a wewnątrz samochodu policjanci zatrzymali 25-letniego pasażera - Patryka P." - zrelacjonowała mł. insp. Monika Chlebicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.
Policja rozbiła narkotykową grupę spod Bydgoszczy
Jednocześnie policjanci weszli do laboratorium, w którym produkowane były narkotyki. Było ono zlokalizowane na terenie jednej z posesji w miejscowości Wielki Konopat niedaleko Świecia. "Policjanci weszli do pomieszczeń dosłownie w trakcie, gdy w 60 kuwetach, zalanych brunatnym płynem, trwała produkcja substancji - kryształu 3 i 4 CMC" - dodała policjantka.
Funkcjonariusze namierzyli także magazyn narkotyków w miejscowości Stary Jasiniec. W jednym z garaży natrafili na 30 kilogramów zapakowanej marihuany. Ostatecznie policja zatrzymała cztery osoby: 19-latka, 27-latka i dwóch 25-latków. Zabezpieczono łącznie ponad 250 kilogramów narkotyków o wartości ponad 12 mln zł oraz ponad 600 tys. zł w gotówce. Udało się także zabezpieczyć łącznie siedem samochodów, które służyły do dystrybucji narkotyków. W pojazdach i przeszukanych mieszkaniach znaleziono też zagłuszarkę fal radiowych, paralizator, pałkę teleskopową i maczetę.
Policjanci wciąż zbierają materiał dowodowy w sprawie. "Śledztwo dotyczące przestępczości narkotykowej nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Świeciu, gdzie doprowadzani będą zatrzymani. Jakie zarzuty usłyszą zależeć będzie ostatecznie od materiału dowodowego i jego oceny przez prokuratora" - wyjaśniła mł. insp. Monika Chlebicz. Policjanci jednocześnie prowadzą poszukiwania Dawida W., który zbiegł podczas próby zatrzymania. Policjanci zapewniają, że jego schwytanie to "kwestia czasu".
Źródło: Radio ZET / KWP w Bydgoszczy