Minister: Chcę rozmawiać o uzależnieniu 800+ od wizyt patronażowych i bilansu
Sekretarz stanu w KPRM, wiceszefowa Lewicy Katarzyna Kotula zdradza szczegóły ustawy o statusie osoby najbliższej. Co z prezydentem? „Sondowałam, jest otwartość”. Przemoc domowa? Minister chce rozmawiać o uzależnieniu od 800+ od 2 rzeczy.
Katarzyna Kotula w Gościu Radia ZET
- W czwartek na Komitecie Stałym Rady Ministrów będziemy rozpatrywać projekt w nowym brzmieniu [ustawa o statusie osoby najbliższej – red.]. Mam nadzieję, że chwilę przed wigilią albo przed sylwestrem zostanie przez rząd przyjęty. W styczniu będzie wysłany do Sejmu i na pierwszym lub drugim posiedzeniu rozpoczniemy I czytanie – zapowiada w Radiu ZET sekretarz stanu w KPRM Katarzyna Kotula.
Gość Radia ZET zdradza także, co dokładnie znajduje się w projekcie. - Zmiana w obszarze tego, gdzie i jak będzie zawierany związek, czy w tym przypadku umowa, bo pełna nazwa to ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Umowa będzie cywilno-prawna, zawierana u notariusza, będzie rejestrowana w USC, ale nie będzie zmieniała stanu cywilnego – opisuje minister Kotula tłumacząc, że to u notariusza 2 osoby będą podejmować decyzje, czy chcą wspólności majątkowej. – Będą mogli się wspólnie rozliczać. Zerowa grupa podatkowa, czyli zwolnienie z podatku od spadku i darowizn, ale też ubezpieczenie zdrowotne, renta rodzinna, prawo do pochówku, dostęp do dokumentacji medycznej – to tylko niektóre z zabezpieczeń – wylicza Katarzyna Kotula w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.
Okres przejściowy? - Potrzebujemy kilku miesięcy. To kwestia przygotowania rejestru, chociażby w Urzędzie Stanu Cywilnego, wypracowania formularzy. Będziemy się zastanawiać. Przy poprzednim kształcie ustawy był roczny – komentuje Gość Radia ZET.
Nie wszyscy w PSL poprą ten projekt? - Posłanka Pasławska i ja pracowałyśmy od wakacyjnego okresu nad każdym, szczegółowym zapisem głównej ustawy, jaki ma mieć kształt, żeby ustawa miała większość – odpowiada Katarzyna Kotula i dodaje: - Wicepremier Kosiniak dał słowo, że tę większość znajdzie.
Dopytywana o to, czy spotka się z prezydentem ws. ustawy o statusie osoby najbliższej, minister odpowiada, że jest gotowa. Gość Radia ZER przyznaje również: - W nieformalnych sytuacjach, w których spotykałam ministrów prezydenckich zapowiadałam, że chciałabym się spotkać, sondowałam, czy będzie możliwość rozmowy. Zdaniem minister, ze strony kancelarii i prezydenta „jest otwartość na spotkanie”.
Kotula o „niestabilności” Hołowni
Pytana o to, dlaczego nikt nie wystartował przeciwko Włodzimierzowi Czarzastemu w wyborach na szefa Lewicy, wiceszefowa partii odpowiada, że to „indywidulane decyzje”. Jej zdaniem „wśród wiceprzewodniczących są silne polityczki, silne osobowości”. - Młode pokolenie, już w pewnym doświadczeniem bycia w rządzie czy w parlamencie stoi murem za Włodzimierzem Czarzastym, który jest dziś jedną z najważniejszych osób w państwie – ocenia Gość Radia ZET.
Zdaniem Katarzyny Kotuli, Lewica będzie stabilnym koalicjantem, ale będzie też walczyć o swoje. - Jesteśmy na półmetku, przed nami 2 lata do wyborów i cel musi być jeden – musimy te wybory wygrać – zaznacza wiceprzewodnicząca Lewicy. Minister ocenia też Szymona Hołownię: - Jego niestabilność, wahanie się, zastanawianie z kim jest w sojuszu w danym momencie, podejrzane kolacje z członkami prawicy, które były tajne doprowadziły do tego, że gwarantem stabilności trwania koalicji jest właśnie Włodzimierz Czarzasty.
Katarzyna Kotula: Chcę rozmawiać o uzależnieniu 800+ od wizyt patronażowych i bilansu dzieci
Uzależnienie 800+ od historii związanych z przemocą? - Jak patrzę na raporty zespołu ds. analizy zdarzeń, mówimy o skrajnej przemocy wobec dzieci, które kończą się śmiercią. Najbardziej zatrważające są te w przedziale 0-3, bo okazuje się, że tych dzieci często nie mamy w systemie – przyznaje Gość Radia ZET Katarzyna Kotula, w internetowej części programu. - Bardzo chciałabym porozmawiać o tym, że faktycznie być może 800+ powinno być zależne od wizyt patronażowych, czyli wizyt położnych i od bilansów dzieci, na które rodzic z dzieckiem powinien udać się do przychodni – mówi minister, która pełni funkcję krajowego koordynatora rządowego programu przeciwdziałania przemocy domowej. - Mamy też pomysł na pilotażowe programy, w których będziemy chcieli współpracować z pielęgniarkami, położnymi, ginekologami – takie rozmowy się już toczą i takie zmiany systemowe się dzieją – mówi sekretarz stanu w KPRM.
Minister zapowiada: Chcemy, żeby opiekunki żłobkowe też mogły wszczynać procedurę niebieskiej karty
Niebieska karta? - W małej nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy dajemy uprawnienia pracownikom żłobków, by taką procedurę uruchamiały. Chcemy, żeby opiekunki żłobkowe też mogły wszczynać procedurę niebieskiej karty – mówi Katarzyna Kotula. Minister dodaje, że „dużym problemem” jest to, że ludzie niezbyt często reagują na przemoc. – Zgłoszeń do procedury niebieskiej karty ze strony pracowników oświaty to tylko 4 proc. W głównej mierze reaguje policja – komentuje minister Kotula.
Będzie cyfryzacja niebieskiej karty
- Cyfryzujemy procedurę niebieskiej karty. To ważne, by rodziny nie uciekały nam z systemu – zapowiada Gość Radia ZET. Minister precyzuje, że teraz jest ok. 88 tys. „niebieskiej karty A”. - Są zakładane, kiedy jednorazowo doszło do zdarzenia przemocy domowej – wyjaśnia Katarzyna Kotula. Gość Radia ZET opisuje również, że „w statystykach dot. procedury niebieskiej karty jest tak, że ponad 70 proc. to zgłoszenia ze strony policji, a np. bardzo mało jest zgłoszeń ze strony pracowników ochrony zdrowia – 1 proc.”. - Ten element systemu kuleje – ocenia polityk.
- Cały roczny budżet na przeciwdziałanie przemocy to jest 50 mln. Co się wydarzyło po filmie Smarzowskiego - notujemy wzrost zgłoszeń. Feminoteka notuje prawie 200 proc. wzrost liczby telefonów – dodaje minister Kotula. Gość Radia ZET dodaje, że są to zapytania o to, czy to, czego doświadczam albo to, co mi się przytrafia, czy to już rodzaj przemocy, jak mogę zareagować.
Elon Musk o sytuacji w Polsce? - Ja bym nie chciała, żeby amerykański miliarder, oligarcha dyktował nam, jak i kiedy Polki mają rodzić dzieci. Statystyka oczywiście jest zła i powinniśmy podejść do niej poważnie – komentuje minister.
Wyrok TSUE ws. małżeństw jednopłciowych? - Nie będzie go w ustawie. Nie chcemy, żeby ustawa regulowała kwestie wyroku TSUE. Trwają analizy, spotkania. Próba nakreślenia kilku możliwych kierunków, by zrealizować wyrok – komentuje Katarzyna Kotula. - Większość z grona, które regularnie się spotyka – mój departament, MS, pion unijny MSZ, MSWiA - wychodzi z założenia, że to będzie kwestia zmian legislacyjnych – dodaje minister.
Polityk koalicji rządzącej ocenia, że prezydent i jego kancelaria nastawieni są dziś „na ostre starcie, ofensywne podejście do rządu”. - Marszałek Czarzasty mówiący o wecie marszałkowskim miał na myśli sytuację, kiedy prezydent przynosi do Sejmu projekty i w tych projektach nie ma zabezpieczenia finansowego. To rząd odpowiada za to, by budżet się spiął i czasem to wymaga trudnych decyzji – komentuje polityk Lewicy.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET