Zamknij

Znani politycy dostali przerażające wiadomości. "Skrajne draństwo"

09.11.2022 14:26

Szef klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka i jego żona, a także poseł niezależny Paweł Szramka, dostali wulgarne SMS-y z groźbami śmierci. - To skrajne draństwo i tacy ludzie powinni odpowiedzieć przed sądem - skomentował pogróżki Borys Budka.

Boys Budka
fot. Pawel Wodzynski/East News source Pawel Wodzynski byline

"Zamorduje cię, k…. Bo zgłosiłeś sprawę spoofingu. R… ci łeb maczetą. Obserwuję cię" - SMS-a z taką wiadomością otrzymali Borys Budka i jego żona, Katarzyna Kuczyńska-Budka, radna miejska z Gliwic, w nocy z wtorku na środę. "Wczoraj w nocy kolejne groźby ze strony «hakerów» wysłane na telefon mojej żony i mój. Tym razem z internetowej bramki. Sprawę przekazaliśmy właściwym organom. Mam nadzieję, że sprawcy wreszcie zostaną wykryci i ukarani. A my robimy swoje i nie damy się zastraszyć" - napisał szef klubu KO na Twitterze, udostępniając wulgarną wiadomość, która dostał.

- Ja mam grubą skórę, ale w momencie kiedy ktoś wysyła takie wiadomości do osób najbliższych, to uważam, że jest to skrajne draństwo i tacy ludzie powinni odpowiedzieć przed sądem. Nie traktuję tego w kategoriach głupiego żartu, tylko zastraszania, gróźb - powiedział Interii poseł Borys Budka.

Ataki spoofingowe na polityków. Paweł Szramka dostał SMS-a z groźbami

Wiadomość o takiej samej treści otrzymał Paweł Szramka, poseł niezależny, który dostał się do Sejmu z listy Kukiz'15. "Dzień dobry! A jak Wam zaczął się dzień?" - zapytał polityk internautów na Facebooku, załączając zdjęcie SMS-a z groźbami.

Może to mieć związek z atakami spoofingowymi, które dotknęły na początku tego roku kilka znanych osób z opozycji, m.in. Borysa Budkę. Pod koniec stycznia Budka dostał telefon z numeru swojej żony z informacją o jej śmierci. Kobiecy głos poinformował, że "Kasia nie żyje, nie oddycha, miała zawał". Taki sam telefon, ale z numeru męża, otrzymała Katarzyna Kuczyńska-Budka.

Spoofing to rodzaj ataku, w którym przestępcy podszywają się pod banki, instytucje i urzędy państwowe, firmy, a nawet osoby fizyczne. Najczęściej robią to w celu wyłudzenia od swoich ofiar danych lub pieniędzy.

RadioZET.pl/Interia