Były polityk Konfederacji ujawnia, czego chce Mentzen. "Ustawia się jako koalicjant"
- Nie wiem, jaka będzie pozycja tej Konfederacji, która pozostała bez tego alt-rightowego rysu. W tym momencie ja nie widzę tam niczego więcej poza szykowaniem się do koalicji z PiS i dobrymi social mediami - mówił w podcaście "Machina władzy" w Radiu ZET Artur Dziambor, były polityk Konfederacji, obecnie związany z PSL. Podkreślił, że Konfederacja Sławomira Mentzena "w dość prosty, widoczny sposób, ustawia się jako koalicjant PiS".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są różnice między dwiema Konfederacjami?
- Dlaczego Artur Dziambor krytykuje swoją dawną partię?
- Co charakteryzuje elektorat alt-right w Polsce?
- Kto według Dziambora rządzi w Konfederacji?
Artur Dziambor: mamy dwie Konfederacje
Artur Dziambor, obecnie polityk PSL, a w przeszłości poseł Konfederacji, nie szczędził mocnych słów krytyki pod adresem swojej danej partii. W podcaście "Machina władzy" w Radiu ZET podkreślił, że obecnie mamy dwie Konfederacje, które zasadniczo się od siebie różnią i mają przed sobą różną przyszłość.
- Jedna to ta, która różnymi kruczkami i wewnętrznymi zależnościami zdobyła taką władzę, że pousuwała wszystkich dotychczasowych liderów. Ode mnie się oczywiście zaczęło, ale ja to byłem mała płotka w porównaniu do wyrzucenia Korwin-Mikkego, czyli twórcy. Człowieka, bez którego ci wszyscy, którzy są dzisiaj w Konfederacji, to dalej by do Sejmu machali zza płotu. Grzegorz Braun został w ten sam sposób wypchnięty.
Tutaj Grzegorz Braun i Janusz Korwin-Mikke mają karty absolutnie szczere i uczciwe, właśnie tej alt-rightowej opozycji. Nie będę ukrywał, że trochę im kibicuję w tej kwestii, bo uważam, że na scenie politycznej powinien istnieć alt-right.
- Ta Konfederacja Grzegorza Brauna, czyli Korona Polska, jest konkurencją wobec tej Konfederacji Wolność i Niepodległość, która w dość prosty, widoczny sposób, ustawia się jako koalicjant PiS. Konfederacja Brauna z kolei ustawia się jako alt-right, który w Polsce zawsze istniał i ma swój elektorat w okolicach 5-6 proc. - ocenił Dziambor.
Konfederacja? "Dobre social media i szykowanie się do koalicji z PiS"
Zgodnie z definicją, alt-right, czyli alternatywna prawica, to niejednorodny ruch polityczny o skrajnie prawicowych poglądach, odrzucający konserwatyzm głównego nurtu. Przekonania składające się na różne formy alt-rightu opisywano jako mieszaninę poglądów białej supremacji, nacjonalizmu, antysemityzmu, islamofobii, mizoginii i antyfeminizmu, homofobii, eugeniki i prawicowego populizmu oraz sprzeciwu wobec wielokulturowości, imigracji i poprawności politycznej.
- Alt-right to ludzie, którzy zawsze głosują na tego, który jest największym buntownikiem przeciwko wszystkim. Tutaj Grzegorz Braun i Janusz Korwin-Mikke mają karty absolutnie szczere i uczciwe, właśnie tej alt-rightowej opozycji. Nie będę ukrywał, że trochę im kibicuję w tej kwestii, bo uważam, że na scenie politycznej powinien istnieć alt-right. Po to, żeby od czasu do czasu wskazywał, że władza taka czy inna robi coś źle - podkreślił Artur Dziambor.
W jego ocenie formacja Sławomira Mentzena prze do koalicji i stworzenia wspólnego rządu z Prawem i Sprawiedliwością. - Nie wiem, jaka będzie pozycja tej Konfederacji, która pozostała bez tego alt-rightowego rysu. W tym momencie ja nie widzę tam niczego więcej poza szykowaniem się do koalicji z PiS i dobrymi social mediami.
"Na Mentzena zagłosował elektorat przypadkowy"
- Bardziej widzę potencjał w utrzymywaniu się albo nawet we wzroście tego elektoratu alt-rightowego u Grzegorza Brauna i Janusza Korwin-Mikkego aniżeli w utrzymywaniu się tego, co było w przypadku Sławomira Mentzena. Te 15 proc., które dostali, to jest bardzo dużo, ale pytanie, gdzie ten elektorat jest? Skąd się wziął? - tłumaczył polityk.
Dziambor stwierdził, że elektorat, który zagłosował na Mentzena to był elektorat "przypadkowy, jednorazowy bardzo często". - Ten sam, który głosował na Hołownię, Petru, Palikota, w odpowiednich pokoleniach. Trochę takj jak Adrian Zandberg po drugiej stronie, który bije teraz rekordy popularności w internecie.
Dziambor: Doceniam kunszt Bosaka
- Jako politologa najbardziej bawiło i fascynowało mnie to, a masę było takich wypowiedzi, że: "ja zagłosuję na Mentzena albo Zandberga". Między tymi politykami nie ma punktów wspólnych, może poza legalizacją marihuany. To są dwaj politycy, którzy dzisiaj rządzą w internecie. Dwaj politycy topowi, memiczni, z fajnymi wypowiedziami i docinkami. W przeciwieństwie do polityków pozostałych, wszystkich - zauważył.
Kto teraz naprawdę rządzi Konfederacją? - Jeśli chodzi o władzę decyzyjną to jest to Sławomir Mentzen. Natomiast medialny wizerunek i możliwości to zdecydowanie numerem jeden jest Krzysztof Bosak. Jest merytoryczny i doskonale przygotowany do pełnienia różnych państwowych funkcji. Możemy się nie zgadzać, ale doceniam kunszt i umiejętności polityczne Krzysztofa Bosaka - przyznał Artur Dziambor.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET