"Fałszerstwa i błędy w liczeniu głosów". Tyle protestów wyborczych trafiło do SN
Sąd Najwyższy otrzymał już 434 protesty wyborcze po ogłoszeniu wyników drugiej tury wyborów prezydenckich. W części z nich wskazano na możliwe fałszerstwa i błędy w liczeniu głosów. SN nakazał przeliczenie kart z 13 komisji. Decyzja w sprawie ważności wyborów ma zapaść najpóźniej 2 lipca.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto może złożyć protest wyborczy i jak to zrobić.
- W których komisjach Sąd Najwyższy nakazał przeliczenie głosów.
- Dlaczego status Izby Kontroli SN budzi kontrowersje i co mówi o tym rząd.
Sąd Najwyższy: setki protestów po wyborach prezydenckich
Do piątkowego popołudnia do Sądu Najwyższego wpłynęły 434 protesty przeciwko ważności wyboru prezydenta – poinformowała Monika Drwal z zespołu prasowego SN. Termin na ich składanie mija w poniedziałek 16 czerwca. Protesty dotyczą zarówno I, jak i II tury głosowania.
Protest można złożyć wyłącznie na piśmie, osobiście w SN lub za pośrednictwem poczty. Niedopuszczalne są formy elektroniczne – faks, e-mail czy ePUAP. Z zagranicy protest można złożyć przez konsula, a z polskiego statku – za pośrednictwem kapitana.
Przeliczenie głosów w 13 komisjach. SN uznał sprawę za pilną
Jak wcześniej informował SN, część protestów dotyczyła nieprawidłowości w sporządzaniu protokołów oraz liczeniu głosów. W czwartek sąd zarządził ponowne przeliczenie głosów w 13 obwodowych komisjach, m.in. w Krakowie i Mińsku Mazowieckim.
– W tym zarządzeniu przeprowadzenie dowodu określono jako bardzo pilne – przekazała PAP Monika Drwal. Przeliczenie głosów ma się odbyć w ciągu siedmiu dni w drodze pomocy sądowej przez sądy rejonowe. SN nie wyklucza, że wyniki spłyną wcześniej.
Jakie warunki musi spełniać protest wyborczy?
Protesty mogą być rozpatrzone merytorycznie wyłącznie wtedy, gdy nie zawierają braków formalnych i spełniają warunki określone w Kodeksie wyborczym oraz wymogi pism procesowych. Szczegółowe zasady znajdują się na stronie internetowej SN.
Część zgłoszeń została już rozpoznana – 22 protesty trafiły do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, z czego większość została pozostawiona bez dalszego biegu. Kilka połączono z innymi wnioskami.
Do 2 lipca poznamy decyzję o ważności wyborów
Po rozpatrzeniu wszystkich protestów i analizie sprawozdania Państwowej Komisji Wyborczej, Sąd Najwyższy musi wydać orzeczenie o ważności wyborów najpóźniej do 2 lipca – 30 dni po ogłoszeniu wyników przez PKW.
Zgodnie z obowiązującymi od 2018 r. przepisami, sprawami wyborczymi zajmuje się Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Jej status jest jednak kwestionowany przez obecny rząd, który powołuje się na orzecznictwo TSUE i ETPC. Przed 2018 r. takie sprawy rozpatrywała Izba Pracy SN.
PIerwsza prezes SN Małgorzata Manowska w ubiegłym tygodniu podkreśliła, że kwestionowanie kompetencji Izby Kontroli to efekt "nieznajomości prawa lub próba destabilizacji politycznej".
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET