Zamknij

Kłótnia o 500 plus i słowa Kaczyńskiego. "Polki boją się"

12.11.2022 11:41

Politycy w programie 6. Dzień Tygodnia w Radiu ZET komentowali kontrowersyjne słowa Jarosława Kaczyńskiego o przyczynach niskiej dzietności w Polsce. Posłanka Polski 2050 Joanna Mucha powiedziała, że program 500 plus spowodował spadek liczby urodzeń dzieci. - Polki boją się zajść w ciążę - podkreśliła.

Joanna Mucha
fot. Radio ZET

W sobotę 12 listopada gośćmi Andrzeja Stankiewicza w programie 6. Dzień Tygodnia w Radiu ZET byli: Barbara Nowacka (Koalicja Obywatelska), Włodzimierz Czarzasty (Lewica), Ryszard Czarnecki (Prawo i Sprawiedliwość), Joanna Mucha (Polska 2050) i Robert Winnicki (Konfederacja).

Jednym z tematów rozmowy były kontrowersyjne słowa Jarosława Kaczyńskiego, które padły tydzień temu na spotkaniu z mieszkańcami Ełku. Prezes PiS powiedział, że "rodzi się za mało dzieci" i winą za to obarczył młode kobiety.

- Jeżeli na przykład utrzyma się taki stan, że do 25. roku życia dziewczęta, młode kobiety, piją tyle samo co ich rówieśnicy, to dzieci nie będzie. Pamiętajcie, że mężczyzna, żeby popaść w alkoholizm, to musi pić nadmiernie przeciętnie przez 20 lat. Jeden krócej, drugi dłużej, bo to zależy od cech osobniczych, a kobieta tylko dwa - powiedział Kaczyński. Dodał, że "jak do 25. roku życia kobieta daje w szyję, to nie jest to dobry prognostyk". 

Czarnecki bronił Kaczyńskiego. "Przykro mi"

Prowadzący program Andrzej Stankiewicz zwrócił uwagę, że wskaźnik dzietności nieco wzrósł po wprowadzeniu 500 plus, ale potem zaczął spadać. - Według mojego przekonania program 500 plus zwiększył dzietność. Gdyby nie nie ten program, to spadek byłby jeszcze większy. Przesuwa się też granica, kiedy kobiety rodzą dzieci, tak się nie tylko w Europie, ale na całym świecie - powiedział Ryszard Czarnecki.

Europoseł PiS bronił Jarosława Kaczyńskiego. - Prezes odwołał się do pewnych danych Światowej Organizacji Zdrowia. Ta wypowiedź jest wykorzystywana do frontalnego ataku na prezesa i PiS, formację, która zapewniła bezpieczeństwo socjalne bardzo wielu ludziom w Polsce. To paradoks i przykro mi z tego powodu - podkreślił Czarnecki.

- Program 500 plus spowodował przesunięcie decyzji o posiadaniu dzieci. Demografowie zapowiadali, że jego konsekwencją będzie spadek liczby urodzeń dzieci. W Polsce jest bardzo trudno podjąć decyzję o drugim dziecku, bo nie ma żłobków, jest za mało przedszkoli, szkoła, które jest teoretycznie bezpłatna, kosztuje krocie. Polki boją się zajść w ciążę, bo wiedzą, że kiedy coś się stanie, nie będą mogły usunąć ciąży. Mamy dramatyczny problem z mieszkalnictwem, raty kredytów są niewiarygodnie wysokie - wyliczała Joanna Mucha.

Winnicki wskazuje na Czechy. "Jest jak wyspa"

Posłanka Polski 2050 dodała, że "ta wypowiedź była obrzydliwa z dwóch powodów". - Pierwszy powód jest taki, że mówiąc o młodych kobietach, że są alkoholiczkami, daje się przyzwolenie na przemoc wobec tych kobiet, dyskryminację, molestowanie. Po drugie, powodzenie facetom, że mogą przez 20 lat chlać i niszczyć w ten sposób swoje rodziny jest najbardziej szkodliwe - podkreśliła Mucha.

- Ta wypowiedź była po prostu głupia, bo nie ma oparcia w danych statystycznych. Po drugie, było to żenujące w stosunku do kobiet, dlatego że pan Kaczyński nie widzi skutków wyroku Trybunału pani Przyłębskiej, nie widzi, że kobiety boją się zachodzić w ciąże, bo boją się swojej śmierci, gdy ciąża będzie zagrożona. Do tego dochodzi inflacja. Pan Kaczyński na to nie patrzy, bo sobie wymyślił, że Polki dają w gardło. Głupie, głupie i jeszcze raz głupie - powiedział Włodzimierz Czarzasty.

Robert Winnicki stwierdził, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego zaostrzające przepisy aborcyjne nie ma żadnego związku ze spadającą dzietnością. - Oczywiście, dochodzi w Polsce do błędów medycznych i jest fatalna opiek okołoporodowa w wielu miejscach w Polsce, natomiast jeśli patrzymy na demografię to przyczyny kryzysu są kulturowe. Są pewne wyspy, jak Republika Czeska, która miała dramatyczny poziom dzietności, a w tej chwili Czechy ze wskaźnika 1,2 doszły 1,7. Kluczem jest gospodarka i fakt, że Czeszki wiedzą, że będą mogły wrócić na rynek pracy po urlopie macierzyńskim. W Czechach sytuacja mieszkaniowa i gospodarcza jest lepsza niż w Polsce - podkreślił poseł Konfederacji.

Winnicki o Kaczyńskim: Ośmiesza problem

Zapytany, czy podziela zdanie Jarosława Kaczyńskiego w kwestii picia Polek, Winnicki zażartował: - Jestem za młody, żeby mieć 20 lat doświadczenia w piciu. Zaprotestowała Barbara Nowacka. - Panowie, to nie jest śmieszne. Apelowałabym do wszystkich, żeby przestali heheszkować z alkoholizmu, bo to poważna choroba społeczna - oburzyła się posłanka. Dodała, że w Czechach jest świeckie państwo, edukacja seksualna i legalna aborcja, co ma wpływ na podejmowanie przez kobiety decyzji o rodzeniu dzieci.

- Problem używek u młodych ludzi płci obojga rzeczywiście istnieje, ale podawanie tego w sposób, jaki zrobił Jarosław Kaczyński jest ośmieszaniem problemu - odkreślił Winnicki.

- Wypowiedź Kaczyńskiego była kłamliwa, kretyńska, dziaderska. Pani posłanka Mucha ma rację, że to bardzo uderza w kobiety. Oskarżając, że np. niepłodność bierze się z nadużywania alkoholu, doprowadza do sytuacji, że kobiety czują się opresji i będą dodatkowo stygmatyzowane za to, że nie mają dzieci, bo "na pewno piją alkohol" - powiedziała Barbara Nowacka.

Posłanka Koalicji Obywatelskiej przypomniała Ryszardowi Czarneckiemu sondaż SW Research dla "Rzeczpospolitej", z którego wynika, że 72 proc. Polaków uważa wypowiedź Kaczyńskiego za bardzo złą. - Również wasi wyborcy poczuli się urażeni, więc proszę przestać opowiadać, że te słowa nie padły i to wina opozycji. To były głupie słowa - dodała Nowacka.

RadioZET.pl