`

Kuriozalne zachowanie posłanki Suwerennej Polski. "Przecież nikt do pani nie dzwoni"

2 min. czytania
12.07.2023 09:10
Obserwuj nas na Google

Posłanka Suwerennej Polski posłużyła się nietypową strategią, aby uniknąć rozmowy z dziennikarzami. Gdy zobaczyła czekających na nią reporterów, wyjęła telefon i zaczęła "rozmawiać". Przedstawiciele mediów zwrócili jednak uwagę, że na ekranie aparatu widać tapetę, co może sugerować, że nikt do niej nie dzwonił, co zauważył reporter TVN24 Radomir Wit. 

Posłanka Agnieszka Łapiak
fot. Twitter/Szkło kontaktowe

Media opisują kuriozalną sytuację, do której doszło w Sejmie. Dziennikarze próbowali porozmawiać z posłanką Suwerennej Polski Aleksandrą Łapiak. Powodem była jej mała aktywność jako parlamentarzystki - podczas obecnej kadencji Sejmu, posłanka pojawiła się na mównicy zaledwie raz.

Posłanka chciała uniknąć pytań. "Udawała rozmowę"

Aleksandra Łapiak najwyraźniej nie przepada nie tylko za wizytami na mównicy, ale też za rozmową z dziennikarzami. Kiedy spostrzegła przedstawicieli "Gazety Wyborczej" i TVN24, czekających na nią w sejmowym korytarzu, natychmiast wyciągnęła telefon i zaczęła "rozmawiać". 

Dziennikarze zwracają jednak uwagę na pewien szczegół i sugerują, że zachowanie posłanki było jedynie wymówką, by uniknąć niewygodnych pytań. Reporterka "GW" zwróciła uwagę, że na ekranie smartfona nie było widać, że wykonywane jest połączenie. 

Radomir Wit z TVN24 powiedział: - Przecież nikt do pani nie dzwoni. Posłanka nie zwróciła na to jednak uwagi i dalej prowadziła "konwersację", niewzruszenie maszerując korytarzem i ignorując dziennikarzy. Próbowała też zasłonić telefon dłonią. 

Redakcja poleca

Internauci nie mają litości. "Co za żenada"

Na profilu "Szkła Kontaktowego" na Twitterze pojawiło się nagranie z całego zajścia. "Z czego znana jest posłanka Aleksandra Łapiak? Z ogromnej pracy: w całej kadencji miała aż jedno wystąpienie na posiedzeniu Sejmu. Nie umie też udawać, że rozmawia przez telefon. Zdradziła ją tapeta, co zauważył Radomir Wit" - napisano we wpisie. 

Internauci nie mieli litości. Pod wpisem pojawiło się ponad 200 komentarzy: "Jaka to marka? Kupię dziecku telefon z tapetą, która gada", "ale żenada", "można mówić do ściany, ale PiS woli gadać do tapety", "ale obciach", "może gada ze swoim sumieniem? A nie, to posłanka Suwerennej Polski" - to tylko niektóre z komentarzy, które możemy przeczytać na Twitterze. 

RadioZET.pl/"Fakt"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET