Ostatnia inicjatywa Dudy. "Tym projektem chciałem zamknąć swoją służbę"
Prezydent Andrzej Duda zaapelował o przyjęcie jego propozycji wpisania minimalnych wydatków na obronność na poziomie 4 proc. PKB do konstytucji. Równocześnie podkreślił, że decyzja szczytu NATO w Hadze o podniesieniu wspólnych nakładów na obronność do 5 proc. PKB do 2035 roku jest adekwatna do sytuacji międzynarodowej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany konstytucyjne proponuje prezydent Duda w zakresie wydatków na obronność?
- Dlaczego prezydent Duda obawia się nieprzyjęcia jego projektu przez Sejm?
- Co zakłada deklaracja NATO przyjęta na szczycie w Hadze dotycząca wydatków na obronność?
- Jakie planowane inicjatywy militarne zapowiada Polska w odpowiedzi na manewry Zapad-25?
Duda chce konstytucyjnego gwarantu 4 proc. PKB na wojsko
Podczas rozmowy z dziennikarzami w Hadze prezydent przypomniał o swoim marcowym projekcie zmiany konstytucji, który zakłada wpisanie obowiązkowego poziomu wydatków na obronność w wysokości co najmniej 4 proc. PKB. Nowe przepisy miałyby obowiązywać od ustawy budżetowej na 2026 rok.
– Mam nadzieję, że ono zostanie przyjęte – powiedział Duda. Dopytywany, czy nie obawia się porażki w Sejmie, odparł: – Jak widzę zachowanie zwłaszcza większości parlamentarnej, to rzeczywiście obawiam się, że może to nie zostać przyjęte.
Prezydent argumentował, że to propozycja "naprawdę gwarantująca bezpieczeństwo", a także jego "ostatni akt odpowiedzialności za polskie sprawy" przed końcem kadencji. – Za sześć tygodni kończę swoją misję jako Prezydent RP, więc tym projektem chciałem zamknąć swoją służbę – zaznaczył.
NATO podnosi poprzeczkę: 5 proc. PKB do 2035 roku
Na szczycie NATO w Hadze państwa członkowskie przyjęły deklarację, zgodnie z którą będą inwestować 5 proc. PKB rocznie w potrzeby obronne i bezpieczeństwa do 2035 roku. Andrzej Duda nazwał tę decyzję "odpowiedzią na sytuację" i podkreślił, że Sojusz pozostaje filarem bezpieczeństwa Polski.
– Rosja jest dziś wyczerpana inwazją na Ukrainę, ale może odbudować, a nawet rozwinąć swój potencjał militarny – ostrzegł prezydent. W jego ocenie najbliższa dekada będzie kluczowa, a NATO musi w tym czasie radykalnie zwiększyć swoje zdolności.
– W Sojuszu jesteśmy bezpieczni, o ile będzie on miał potężne armie i adekwatną produkcję militarną – dodał. Podziękował też prezydentowi Donaldowi Trumpowi za poparcie dla decyzji o zwiększeniu wydatków, oceniając to jako jego osobisty sukces.
Infrastruktura, artykuł 5. i ćwiczenia Zapad-25
Duda zwrócił uwagę, że NATO powinno pilnie zająć się rozbudową infrastruktury przydatnej do obrony, np. sieci rurociągów dostarczających paliwo. Przypomniał, że tego typu instalacje funkcjonują głównie na Zachodzie i wymagają rozwoju na wschodniej flance.
Prezydent został też zapytany o możliwe reinterpretacje artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego. – Nie ma żadnych wątpliwości co do jego wykładni. To fundament Sojuszu i jego sens istnienia – zapewnił, odnosząc się do wcześniejszych wypowiedzi Trumpa o "różnych definicjach" art. 5.
Na koniec Duda poinformował o rozmowie z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem nt. reakcji na planowane na jesień rosyjsko-białoruskie manewry Zapad-25. W odpowiedzi Polska zorganizuje duże ćwiczenia dywizyjne z udziałem 18. Dywizji Zmechanizowanej i sojuszników. – Jest bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że siły sojusznicze wezmą w nich liczny udział – zapowiedział.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET