Rosyjski samolot naruszył polską przestrzeń powietrzną. Komunikat wojska i NATO
Rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 wleciał w piątek rano w polską przestrzeń powietrzną nad Bałtykiem. Maszyna została przechwycona przez brytyjskie myśliwce stacjonujące w Polsce. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych uznało incydent za element prowokacyjnego testowania reakcji sił NATO.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wyglądała reakcja brytyjskich myśliwców i dlaczego poderwano je jeszcze przed naruszeniem granicy.
- W jakich okolicznościach rosyjski Ił-20 wkroczył w polską przestrzeń powietrzną nad Bałtykiem.
- Co na temat incydentu przekazało polskie Dowództwo Operacyjne i jakie działania podejmuje NATO.
Rosyjski Ił-20 przekroczył granicę powietrzną Polski nad Bałtykiem
Do naruszenia doszło w piątek, 13 czerwca, około godziny 10:50. Rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 wleciał na głębokość ok. 2 km w przestrzeń powietrzną Polski nad Morzem Bałtyckim.
"To kolejny przypadek prowokacyjnego testowania gotowości systemów państw NATO" – poinformowało w komunikacie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Brytyjskie myśliwce poderwane w ramach misji Air Policing
Wojskowi podkreślają, że dzięki ciągłemu monitoringowi przestrzeni powietrznej i ścisłej współpracy w ramach NATO, jeszcze przed naruszeniem granicy poderwana została para dyżurna brytyjskich myśliwców, które stacjonują w Polsce.
"Maszyny przechwyciły i zidentyfikowały rosyjski samolot, który następnie opuścił polską przestrzeń. Misje Air Policing mają na celu odstraszanie i obronę przestrzeni powietrznej krajów sojuszniczych" – przekazano w oficjalnym komunikacie.
NATO analizuje incydent. To kolejna rosyjska prowokacja w polskiej przestrzeni powietrznej
Według informacji przekazanych przez wojsko, incydent został zgłoszony do odpowiednich struktur NATO. Trwa jego szczegółowa analiza. "Siły Zbrojne RP i siły sojusznicze pozostają w pełnej gotowości do ochrony nieba nad Polską i całym terytorium Sojuszu" – zaznaczono.
To nie pierwszy taki przypadek w ostatnich tygodniach. Pod koniec kwietnia rosyjski śmigłowiec wojskowy naruszył przestrzeń powietrzną nad polskimi wodami terytorialnymi na Bałtyku. "Charakter incydentu wskazuje na to, że Rosja testuje gotowość naszych systemów obrony powietrznej" – ocenili wówczas wojskowi.
Źródło: Radio ZET/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET