Sikorski zwrócił się do Trumpa. „Chcę podziękować”
- Chcę podziękować prezydentowi Trumpowi za ogłoszenie, że obecność wojsk amerykańskich w Polsce zostanie utrzymana mniej więcej na dotychczasowym poziomie - skomentował decyzję prezydenta USA szef MSZ Radosław Sikorski. Jak dodał, reputacja Polski jako kraju, który poważnie traktuje obronność, również pomaga.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką decyzję ogłosił w czwartek prezydent USA Donald Trump.
- Jak Radosław Sikorski skomentował decyzję Trumpa.
- Jak Trump uzasadnił swoją decyzję.
- Jakie stanowisko zajął polski rząd w sprawie liczebności amerykańskich sił w Polsce.
Sikorski komentuje decyzję Trumpa ws. Polski
W czwartek na platformie Truth Social prezydent Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych 5 tys. żołnierzy „z uwagi na sukces wyborczy obecnego prezydenta Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz relacjami z nim”. Informacja ta pojawiła się w czasie doniesień o wstrzymaniu rotacji amerykańskiej brygady do Polski.
Na decyzję zareagował wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski. - Chcę podziękować prezydentowi Trumpowi za ogłoszenie, że rotacja, czyli obecność wojsk amerykańskich w Polsce, zostanie utrzymana mniej więcej na dotychczasowym poziomie - powiedział Sikorski w Helsingborgu w Szwecji, gdzie w piątek trwa posiedzenie ministrów spraw zagranicznych państw NATO.
- Chcę podziękować prezydentowi i wszystkim, którzy przyczynili się do podjęcia tych decyzji, naszym przyjaciołom w Kongresie (USA), ambasadorom (Matthew) Whitakerowi i (Tomowi) Rose'owi, w NATO i Polsce, a także oczywiście wszystkim polskim urzędnikom, którzy wnieśli swój wkład. Myślę, że reputacja Polski jako kraju, który poważnie traktuje obronność, również pomaga - zaznaczył.
Amerykańskie wojska stacjonujące w Polsce
Agencja Reutera poinformowała w ubiegły piątek, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, że decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec.
Przedstawiciele polskiego rządu, w tym wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, dementowali informacje, by amerykański kontyngent w Polsce miał zostać zmniejszony. Szef MON mówił m.in., że reorganizacja prowadzona przez amerykańską administrację może skutkować tym, że „inne brygady będą wyznaczone do poszczególnych krajów”, lecz liczebność sił w Polsce pozostanie na dotychczasowym poziomie ok. 10 tys.
W czwartek wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski powiedział podczas wizyty w Waszyngtonie, że otrzymał jednoznaczną deklarację o tym, że choć Stany Zjednoczone redukują siły w Europie, w tym procesie zostanie uwzględniona deklaracja Trumpa o niezmniejszaniu sił w Polsce. Dzień wcześniej Biuro Bezpieczeństwa Narodowego po rozmowie szefa BBN Bartosza Grodeckiego z wiceszefem Pentagonu Elbridge'em Colbym podało, że Polska może liczyć na utrzymanie silnego zaangażowania wojskowego USA.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET