Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiada na zarzuty. "To nie jest żadne betonowanie"

2 min. czytania
04.07.2025 23:39
Obserwuj nas na Google

Wicepremier i szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do projektu swojego klubu znoszącego zasadę dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, podkreślił w piątek, że nie jest on żadnym "betonowaniem". "To nie ustawa za jedną, czy drugą partią. To ustawa za samorządem, by się wspólnoty lokalne same rządziły. Czyli wprost – za mieszkańcami" - napisał.

Kosiniak-Kamysz
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany proponuje PSL w kwestii kadencji samorządowców.
  • Dlaczego Kosiniak-Kamysz uważa projekt PSL za korzystny dla samorządów.
  • Co Kosiniak-Kamysz sądzi o zarzutach o 'betonowanie' samorządów.
  • Które argumenty przytacza Kosiniak-Kamysz za usunięciem limitu kadencji.

Kosiniak-Kamysz odpowiada krytykom ws. projektu PSL

PSL złożyło w Sejmie projekt, który znosi zasadę, że wójtem, burmistrzem czy prezydentem miasta można być tylko przez dwie kadencje. Ta decyzja wywołała bardzo skrajne emocje. Krytycy wprost piszą o "betonowaniu" samorządów. Władysław Kosiniak-Kamysz w piątek postanowił odpowiedzieć na te głosy, przy okazji przedstawiając konkretne argumenty za projektem PSL.

Wicepremier podkreślił w swoim wpisie na platformie X, że to mieszkańcy powinni decydować o swoich "małych ojczyznach". "Bez ograniczeń. Tak, jak wybierają radnych – bez ograniczeń. To nie ustawa za jedną, czy drugą partią. To ustawa za samorządem, by się wspólnoty lokalne same rządziły. Czyli wprost – za mieszkańcami" - napisał szef PSL.

Redakcja poleca

Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił też, że każdy wójt, burmistrz i prezydent jest poddawany demokratycznej ocenie. "Jeśli jest dobry, skuteczny i sprawny, to uzyska reelekcję. Jeśli nie, to może zostać odwołany nawet po roku swojej pierwszej kadencji. Niech decydują mieszkańcy. Nie ma powodu by sztucznie im tę możliwość odbierać. Nie ma żadnego powodu, by przy stoliku w Warszawie decydować, kogo mogą lub nie mogą wybierać mieszkańcy Wyszkowa, Zduńskiej Woli, Giżycka czy Dobczyc" - napisał.

"To żadne betonowanie"

Podkreślił w swoim wpisie, że projekt PSL złożony w Sejmie "to nie jest żadne betonowanie". Argumentował, że w ostatnich wyborach samorządowych ponad 30 proc. włodarzy miast i gmin zostało zmienionych w wyniku wyborów. "Niektórzy po czwartej, inni po swojej pierwszej kadencji. W ostatnich wyborach parlamentarnych zmieniło się 20 proc. posłów. I gdzie jest zabetonowanie?" - napisał.

Kosiniak-Kamysz zauważył też, że w konstytucji nie żadnego ograniczenia biernego prawa wyborczego. "Kadencyjność prezydenta jest w ustawie zasadniczej jasno określona. Samorządowców nie" - zaznaczył. "Niech wspólnoty lokalne decyduje o sobie same!" - podsumował szef PSL.

Dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów została wprowadzona w 2018 r. i obowiązuje od przeprowadzonych w tym samym roku wyborów samorządowych. Wprowadzona wówczas nowelizacja Kodeksu wyborczego wydłużyła także kadencję samorządów z czterech do pięciu lat.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET