101-latka znaleziona w stanie hipotermii. „Tak wychłodzona, że nie mogła wydobyć głosu”
101-letnią mieszkankę Wojnicza w stanie hipotermii odnaleźli w domu policjanci. Temperatura ciała seniorki nie przekraczała 30°C. Po kilkudniowej kuracji w tarnowskim szpitalu staruszka doszła do siebie.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
101-letnia pani Zofia mieszkała sama w domu w Wojniczu, od czasu do czasu doglądała ją opieka społeczna. O tym, że na pukanie do drzwi od kilkunastu godzin nikt nie odpowiada, poinformowała policję sąsiadka kobiety.
Nie żyją dwie osoby. Śmierć z wychłodzeniaMundurowi po przyjeździe na miejsce usłyszeli dobiegające zza drzwi cichutkie jęki. Funkcjonariusze wyważyli drzwi.
„Na podłodze leżała starsza pani”
– Na podłodze leżała starsza pani. Była przytomna, ale tak wychłodzona, że nie mogła wydobyć z siebie głosu – wyjaśnił rzecznik tarnowskiej policji Paweł Klimek.
RCB alarmuje! Kolejna ofiara śmiertelna mrozówSeniorka trafiła do tarnowskiego szpitala, gdzie okazało się, że była w II fazie hipotermii – temperatura jej ciała nie przekraczała 30°C.
Po kilkudniowej kuracji (kobietę odnaleziono 23 stycznia), m.in. kroplówce i zdrowej diecie, pani Zofia doszła do siebie. Czuje się dobrze.
Chcieli wejść na Śnieżkę w bieliźnie. Doznali hipotermii– Jest energiczna, bardzo elokwentna – powiedział rzecznik tarnowskiego szpitala Damian Mika.
Staruszka pozostanie w szpitalu do czasu, aż pracownicy socjalni znajdą dla niej dom opieki.
RadioZET/PAP/JZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET