101-latka znaleziona w stanie hipotermii. „Tak wychłodzona, że nie mogła wydobyć głosu”

Redakcja
1 min. czytania
29.01.2019 13:00
Obserwuj nas na Google

101-letnią mieszkankę Wojnicza w stanie hipotermii odnaleźli w domu policjanci. Temperatura ciała seniorki nie przekraczała 30°C. Po kilkudniowej kuracji w tarnowskim szpitalu staruszka doszła do siebie.

fot. sfam_photo/shuttertsock

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

101-letnia pani Zofia mieszkała sama w domu w Wojniczu, od czasu do czasu doglądała ją opieka społeczna. O tym, że na pukanie do drzwi od kilkunastu godzin nikt nie odpowiada, poinformowała policję sąsiadka kobiety.

Nie żyją dwie osoby. Śmierć z wychłodzenia

Mundurowi po przyjeździe na miejsce usłyszeli dobiegające zza drzwi cichutkie jęki. Funkcjonariusze wyważyli drzwi.

„Na podłodze leżała starsza pani”

– Na podłodze leżała starsza pani. Była przytomna, ale tak wychłodzona, że nie mogła wydobyć z siebie głosu – wyjaśnił rzecznik tarnowskiej policji Paweł Klimek.

RCB alarmuje! Kolejna ofiara śmiertelna mrozów

Seniorka trafiła do tarnowskiego szpitala, gdzie okazało się, że była w II fazie hipotermii – temperatura jej ciała nie przekraczała 30°C.

Po kilkudniowej kuracji (kobietę odnaleziono 23 stycznia), m.in. kroplówce i zdrowej diecie, pani Zofia doszła do siebie. Czuje się dobrze.

Chcieli wejść na Śnieżkę w bieliźnie. Doznali hipotermii

– Jest energiczna, bardzo elokwentna – powiedział rzecznik tarnowskiego szpitala Damian Mika.

Staruszka pozostanie w szpitalu do czasu, aż pracownicy socjalni znajdą dla niej dom opieki.

RadioZET/PAP/JZ

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET