18-latek stracił prawo jazdy, choć nawet nie zdążył go odebrać
18-latek z Mszany Dolnej (woj. małopolskie), który kilkanaście dni temu zdał egzamin na prawo jazdy i jeszcze go nie odebrał, stracił swoje uprawnienia. Policja zatrzymała go po tym, jak w terenie zabudowanym przekroczył dopuszczalną prędkość o 69 km/godz. Dostał też 14 punktów karnych i 2 tysiące zł mandatu.
18-latek stracił prawo jazdy. Nie zdążył go nawet odebrać
Młody mężczyzna z Mszany Dolnej, który kilkanaście dni wcześniej zdał egzamin na prawo jazdy, zdążył już je stracić. Formalnie nie odebrał jeszcze dokumentu, posługiwał się tymczasowym prawem jazdy w aplikacji mObywatel, które umożliwia prowadzenie pojazdów przez 30 dni, już od zdania egzaminu.
W poniedziałek małopolska policja poinformowała, że 18-latek wpadł na brawurowej jeździe w terenie zabudowanym w miejscowości Dobra. Pędził 119 km/godz., o ponad 69 km/godz. za szybko. W takim przypadku nowe, zaostrzone przepisy są bezlitosne.
"W sobotę 11 maja br. takiego pomiaru dokonywali w miejscowości Dobra na drodze krajowej 28 w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. O godzinie 10:28 policjanci z limanowskiej drogówki namierzyli samochód marki Volkswagen, którego kierowca w terenie zabudowanym poruszał się z prędkością 119 km/h. Za kierownicą siedział 18-latni mieszkaniec gminy Mszana Dolna" – przekazała policja.
Dodano, że 18-latek nie zdążył odebrać blankietu prawa jazdy, ale posiada tymczasowe prawo jazdy w aplikacji mObywatel. Mundurowi potwierdzili ten fakt.
"Niestety ten młodzieniec nie odbierze już prawa jazdy. Policjanci za rażące naruszenie przepisów dotyczących prędkości w terenie zabudowanym, zatrzymali kierującemu uprawnienia na 3 miesiące. Dodatkowo ukarali go 2-tysięcznym mandatem i 14 punktami karnymi" – podsumowała policja.
Źródło: Radio ZET/Małopolska policja
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET