Kuba i Adrian dostali zakaz spacerów poza Sejmem. Mężczyźni biorą udział w strajku osób z niepełnosprawnościami i spotkali się w czwartek przed budynkiem z Janiną Ochojską.
Marszałem Sejmu wydał zakaz, bo - jak brzmiało tłumaczenie - w czwartek zbyt blisko podeszli do szlabanu przy wyjściu z Sejmu. Chcieli wtedy porozmawiać z szefową Polskiej Akcji Humanitarnej Janiną Ochojską.
Janina Ochojska przed Sejmem: łatwiej było się dostać do oblężonego SarajewaMatka Kuby Iwona Hartwich powiedziała, że inne dzieci, dziewczynki mogą opuszczać Sejm.
- Apelowałbym, żeby nie ograniczać nam możliwości korzystania z powietrza - mówił Kuba.
Zostaliśmy ukarani przez marszałka Kuchcińskiego, który sam się zagrodził i zakazał nam w ogóle wychodzenia – powiedział Adrian na briefingu w Sejmie. - Dla nas wszystkich to problem. Jeżeli rząd ma problem, jeżeli chodzi o szczyt NATO, to mam nadzieję, że pracuje i w końcu przyjdzie z konkretną propozycją kompromisu w kwocie 500 zł - dodał Kuba.
Protestujący opowiedzieli reporterom Radia ZET, jak wygląda ich codzienne życie w Sejmie. Kładą się o 1 w nocy i wstają około 6 rano. Pranie zabiera do siebie do domu posłanka Joanna Scheuring-Wielgus i przynosi potrzebne rzeczy.
RadioZET.pl/mdi, KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET