Bezdomny 30-latek na wózku zmarł w centrum Wrocławia. Obok ludzie siedzieli przy piwie
Tragedia w ścisłym centrum Wrocławia. Tuż obok przejścia Świdnickiego z nieznanych powodów zmarł 30-latek na wózku inwalidzkim. Zaledwie 10 metrów obok ludzie jedli obiad na zewnątrz restauracji.
W środę, 30 maja, około godz. 21. jedna z mieszkanek Wrocławia zadzwoniła po pogotowie, widząc nieruszającego się mężczyznę na wózku inwalidzkim. Po chwili stwierdzono zgon 30-latka i policjanci otoczyli wózek parawanem.
Śmierć w centrum Wrocławia
Ogrodzone parawanem ciało nie przeszkadzało klientom pobliskiej restauracji w jedzeniu posiłku. – Siedząc w ogródku, spokojnie jedli dalej – pisze „Fakt24”. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że do śmierci 30-letniego bezdomnego doszło bez udziału osób trzecich – mówi kom. Kamil Rynkiewicz z dolnośląskiej policji.
Zgon przy przejściu Świdnickim
Czynności policji i prokuratury na deptaku trwały około czterech godzin. W tym czasie zebrani gapie zaglądali od góry przez parawan, by zobaczyć, co dzieje się z denatem. Dopiero około 1 w nocy ciało 30-latka trafiło do prosektorium.
PKP Intercity otwiera nowe połączenia w całym kraju. Zobacz, dokąd dojedzieszRadioZET.pl/fakt24/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET