`

Czarnek zapowiada kontrrewolucję. “Walczyć można tylko metodami twardymi”

3 min. czytania
24.10.2022 12:49
Obserwuj nas na Google

Przemysław Czarnek zapowiada, że będzie “twardymi metodami” walczył o “wolność akademicką”. - Siłą się nie da. Dlatego wprowadziliśmy pakiet wolności akademickiej, który był strasznie torpedowany przez wiele uczelni - mówił w rozmowie z Onetem.

Przemysław Czarnek
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Przemysław Czarnek w wywiadzie dla Onetu został zapytany o słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który na występieniu w Puławach zwrócił się do ministra edukacji, by “żelazną ręką ukrócił na uczelniach” tzw. poprawność polityczną. Kaczyński przekonywał, że “w wielu państwach najoczywistszych spraw nie można powiedzieć, bo można za to odpowiadać karnie”. - Walka z rewolucją może być prowadzona tylko metodami twardymi - odpowiedział szef MEiN. 

Czarnek zapewnił, że nie oznacza to “siłowego rozwiązania”. - Stanowczo. Siłą się nie da. Dlatego wprowadziliśmy pakiet wolności akademickiej, który był strasznie torpedowany przez wiele uczelni. A chodziło tylko o to, by słowa użyte w ramach dyskusji akademickiej nie były powodem postępowania dyscyplinarnego - mówił minister w rozmowie z Onetem.

Redakcja poleca

Czarnek chce walczyć o "wolność akademicką twardymi metodami"

Minister stwierdził, że “kiedy ktoś skrytykował LGBT lub tzw. małżeństwa homoseksualne, od razu odzywało się  300 dyżurnych profesorów, którzy podpisywali dyżurne pismo do rektora, które rozpoczynało postępowanie dyscyplinarne”. - I nawet jeśli nie miało ono sensu, to hamowało innych w dyskusjach - mówił Czarnek. 

Minister zapytany dlaczego potrzeba “żelaznej ręki” ministra, skoro pakiet został wprowadzony, odparł, że “musi być ciągle wdrażany i przestrzegany przez wszystkich”. - Są uczelnie, które wprowadzają w swoich statutach przepisy, które nie pasują do pakietu wolności akademickiej. Nie chcę wymieniać ich nazw, ale reagujemy na to stanowczo. Uczelnie muszą być przestrzenią wolnej dyskusji, pod warunkiem że to nie będzie obrażanie kogokolwiek - podkreślił szef MEiN.

ZOBACZ TAKŻE: Polska wersja bajki Disneya została ocenzurowana z powodu wątku LGBT? Transfobia czy niedopatrzenie?

Ze słów ministra wyłania się obraz polskich uczelni, na których panuje nagonka na osoby nie zgadzające się na małżeństwa osób LGBT. Rzeczywistość wygląda jednak zgoła inaczej. Gdy w styczniu 2019 roku studenci Uniwersytetu Śląskiego złożyli skargę do władz uczelni na powielanie podczas wykładów dr hab. Ewy Budzyńskiej “pseudonaukowych i homofobicznych kłamstw”, sami mieli z tego powodu kłopoty. Jedna ze studentek była przesłuchiwana przez policję ponad trzy godziny i zadano jej ponad 70 pytań. “Odnosimy wrażenie, że tego typu postępowanie może stanowić próbę zastraszenia oraz uciszania studentek i studentów, którzy walczą o zapewnienie merytorycznej debaty naukowej podczas zajęć oraz ochronę ludzkiej godności” - czytamy na stronie Kampanii Przeciw Homofobii.

Sprawa dyscyplinarna wykładowczyni ciągnęła się na UŚ ponad dwa lata. Dr Budzyńska została ukarana naganą w marcu 2021 roku, gdy była już na emeryturze. Orzeczenie nie jest prawomocne, a jeden z członków składu orzekającego zgłosił zdanie odrębne. Natomiast prokuratura dwukrotnie umorzyła sprawę.

W Krakowie w grudniu 2021 roku studenci protestowali, domagając się usunięcia z programu kampanii "16 dni przeciw przemocy ze względu na płeć” na Uniwersytecie Jagiellońskim wykładu kryminolożki dr Magdaleny Grzyb, której zarzucali transfobię. Uczelnia była podzielona. Członkowie koła naukowego Instytutu Psychologii odwołali wykład, ale władze kilka dni później go przywróciły. Ukarany został student, który protestował przeciw dr Grzyb. Za nazwanie rektora UJ, prof. Jacka Popiela, „reakcyjnym bucem" stanął przed rzecznikiem dyscyplinarnym. W lipcu tego roku otrzymał naganę od Komisji Dyscyplinarnej uczelni.

RadioZET.pl/Onet.pl/

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET