Horror na fermie lisów w Durzynie. "Szokujący wyrok"

3 min. czytania
09.11.2022 15:53
Obserwuj nas na Google

Monika O., żona właściciela fermy lisów w Durzynie pod Krotoszynem (Wielkopolska), została skazana na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad zwierzętami. - To szokujący wyrok. Sąd potraktował Monikę O. nader łagodnie - mówią aktywiści Stowarzyszenia Otwarte Klatki. Kobieta odpowiadała za zabicie prądem 130 lisów i zagłodzenie prawie stu.

Ferma lisów w Durzynie
fot. Stowarzyszenie Otwarte Klatki

Przypomnijmy, do interwencji na fermie lisów w Durzynie pod Krotszynem doszło pod koniec października 2020 r. Aktywiści Stowarzyszenia Otwarte Klatki i krotoszyńskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami weszli na fermę po tym, jak dostali zgłoszenie od mieszkańców o błąkających się po okolicy lisach. Na miejscu zastali szokujący widok – w klatkach leżały rozkładające się zwłoki dziesiątek zwierząt, niektóre były częściowo zjedzone przez inne lisy. Około 130 martwych lisów leżało ułożonych w klatkach, zostały one zabite poprzez porażenie prądem. Jak się okazało podczas procesu, osoba, która zabiła zwierzęta, nie miała do tego uprawnień i na dzień przed zabijaniem lisów szukała w Internecie informacji, jak to zrobić.

Ferma lisów w Durzynie
Fot. Stowarzyszenie Otwarte Klatki
Horro na fermie lisów w Durzynie

Około 100 lisów zostało zagłodzonych, część zwierząt była w stanie agonii i musiały zostać na miejscu uśpione przez weterynarza. Po fermie chodziły także lisy, którym udało się uciec z klatek. Okazało się, że ferma funkcjonowała nielegalnie przez wiele lat. Udało się uratować około 60 lisów, część z nich trafiła na inną fermę.

Ferma lisów w Durzynie
Fot. Stowarzyszenie Otwarte Klatki
Ferma lisów w Durzynie

Teraz zapadł wyrok w sprawie znęcania się nad zwierzętami. Na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata została skazana Monika O., żona właściciela fermy. Jej mąż przebywał w zakładzie karnym i w tym czasie kobieta miała zajmować się zwierzętami, ale pozostawiła lisy bez opieki.

Redakcja poleca

Koszmar na fermie lisów. Zabił prądem 130 zwierząt

Oskarżony w sprawie był także Grzegorz Z., który zabił ok. 130 lisów poprzez porażenie prądem, nie mając do tego uprawnień. Mężczyzna dostał karę 6 miesięcy ograniczenia wolności polegającą na wykonywaniu nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cel społeczny w wymiarze 20 godzin miesięcznie.

- Kara ograniczenia wolności poprzez wykonywanie nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne dla jednego ze sprawców jest słuszna. To młoda osoba, która nie żyła z hodowli, a jedynie pomagała w uśmiercaniu zwierząt. On tę karę zdecydowanie odczuje i to paradoksalnie dotkliwiej niż Monika O., którą sąd potraktował nader łagodnie. W sprawie istniały wprawdzie okoliczności łagodzące, jednak trzeba pamiętać, że zarzut dotyczył znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem, a oskarżona, mając siłę na uśmiercenie 130 lisów, jednocześnie nie podjęła żadnych sensownych działań, aby uchronić pozostałe kilkadziesiąt zwierząt przed okrutną śmiercią głodową - skomentowała Angelika Kimbort, radczyni prawna reprezentująca Stowarzyszenie Otwarte Klatki.

Jak dodała prawniczka, Monika O. mogła zawiadomić powiatowego lekarza weterynarii, że nie daje sobie rady ze zwierzętami. - Sprawa lisów z Durzyna świetnie obrazuje, dlaczego w Polsce konieczne jest wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt na futro. Nawet w przypadku tak ogromnego zaniedbania i doprowadzenia do śmierci głodowej setki zwierząt hodowcy pozostają praktycznie bezkarni. Jedynym rozwiązaniem, aby nigdy więcej taka sytuacja nie miała miejsca i aby zakończyć cierpienie milionów zwierząt hodowanych na futro, jest wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt na futro w Polsce – podkreśliła Marta Korzeniak ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET