Nie będzie śledztwa ws. znieważenia prezydent Gdańska. Uzasadnienie prokuratury

2 min. czytania
14.01.2020 19:12
Obserwuj nas na Google

Nie będzie śledztwa w sprawie znieważenia prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, gdyż sprawcy… kierowali je po godzinach pracy urzędu. Do uzasadnienia decyzji śledczych dotarł Piotr Adamowicz, brat zamordowanego przed rokiem włodarza Gdańska, Pawła Adamowicza.

Aleksandra Dulkiewicz
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Prokuratura nie poprowadzi z urzędu śledztwa w sprawie znieważenia prezydent Aleksandry Dulkiewicz. Argumentem służb ma być fakt, że e-mail z groźbami i obelgami przyszedł... po godzinach pracy urzędu miasta. Znieważenie, którego prokuratura nie chce ścigać z urzędu, dotyczy maila ze zdjęciem A. Dulkiewicz w hełmie SS.

Informację przekazał w Gdańsku brat zamordowanego przed rokiem Pawła Adamowicza. Nie kryje oburzenia takim obrotem sprawy.

 

W jednym z najnowszych, sporządzonym 23 grudnia 2019, na czterech stronach drobnym maczkiem uzasadnia się, dlaczego groźby nie mogą być ścigane przez prokuraturę z urzędu. Koronnym argumentem jest to, że email z obelgami i groźbami nadszedł na urzędowy adres prezydent Gdańska o godzinie 22.07 – czyli, jak wywiodła prokuratura, po godzinach pracy. Z tego powodu, zdaniem prokuratury, sprawca nie może być ścigany z urzędu - Piotr Adamowicz

Dziwi się temu, nazywając argumentację prokuratury „kuriozalną”.

Rok po zamachu na Adamowicza. TVN udostępnia nieopublikowane wcześniej nagranie
Trudno nie być nią przerażonym. Pomijam już fakt, że prokurator powinien sobie zdawać sprawę z tego, że prezydent miasta, premier czy wreszcie prezydent Rzeczpospolitej sprawują swe funkcje bez przerwy i nikt nie zdejmuje z nich obowiązków o godz. 16 - Piotr Adamowicz

Groźne konsekwencje takiego obrotu sprawy dostrzega prezydent Sopotu, Jacek Karnowski. I przypomniał cykliczne ataki na prezydentów miast, którzy nie wywodzą się z PiS.

Po śmierci Pawła Adamowicza ataki się nie skończyły. Przeniosły się na innych prezydentów miast, a ostatnio na marszałka Senatu. I robią to również media publiczne. To mocne oskarżenie, ale ono musi dzisiaj wybrzmieć - Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, dla Radia ZET

RadioZET.pl/Piotr Adamowicz/Twitter/Maciej Bąk

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET