Greenpeace znów w akcji. Aktywiści weszli na żurawie
Aktywiści Greenpeace po raz kolejny wzywają polski rząd do ogłoszenia planu odejścia od węgla do 2030 roku i znów uniemożliwiają rozładunek transportu węgla w gdańskim porcie. Ekolodzy wspięli się w środę rano na dźwigi w terminalu węglowym i zatrzymali ich pracę.
Protest odbywa się dwa dni po tym, jak aktywiści namalowali na burcie statku węglowego ogromny napis „Węgiel stop” i zablokowali w gdańskim porcie rozładunek statku z transportem węgla z Mozambiku. Niedługo potem, według komunikatu prasowego Greenpeace, „zamaskowani funkcjonariusze straży granicznej z bronią maszynową wtargnęli na pokład żaglowca Rainbow Warrior”, „grozili bronią, rozbili okno i dostali się na mostek”. Dwie osoby zostały zatrzymane.
Według Greenpeace protest miał charakter „pokojowy” i miał zwrócić uwagę polskiego rządu na „pilną potrzebę działań na rzecz ochrony klimatu i konieczność odejścia od węgla do 2030 r.”.
– Zostało nam 11 lat, by zapobiec katastrofie klimatycznej. Jeśli nic nie zrobimy, to w ciągu zaledwie kilku dekad świat, który dziś znamy, przestanie istnieć. Polska musi do 2030 r. odejść od spalania węgla. Tymczasem nasz rząd, zamiast dbać o bezpieczeństwo Polek i Polaków i polską rację stanu, broni interesów lobby węglowego i importerów zagranicznych paliw – mówił, cytowany w komunikacie prasowym, dyrektor programowy Greenpeace Polska Paweł Szypulski.
Uzbrojona Straż Graniczna wtargnęła na statek Greenpeace. Aktywiści zatrzymaniRadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET