Kaja Godek wraca z nowym antyaborcyjnym projektem. Chce kar więzienia
Kaja Godek wraca z nowym projektem, którego celem jest dalsze ograniczenie praw kobiet. Fundacja antyaborcyjnej aktywistki chce, aby za informowanie o zabiegu przerywania ciąży groziło więzienie. Jak pisze “Rzeczpospolita”, takie przepisy uderzyłyby w organizacje pomagające kobietom w aborcji.
Kaja Godek od wielu lat prowadzi kampanię na rzecz ograniczenia praw reprodukcyjnych kobiet. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku, który niemal całkowicie zakazał aborcji, zapowiedziała, że to nie koniec. Rok później wsparła projekt Fundacji Pro-Prawo do Życia, zrównujący aborcję z morderstwem. W grudniu 2021 roku został on odrzucony głosami całej opozycji i większości posłów PiS.
W tym roku Fundacja Życie i Rodzina Kai Godek ruszyła ze zbiórką podpisów pod projektem nowej ustawy antyaborcyjnej. “27 września Marszałek Sejmu Elżbieta Witek zatwierdziła powstanie komitetu w tej sprawie” - podała "Rzeczpospolita". Wnioskodawcy mają trzy miesiące na złożenie projektu wraz z podpisami do parlamentu.
Kaja Godek chce kar więzienia nawet za informowanie o możliwości aborcji
Godek chce, aby za informowanie o możliwości przerywania ciąży oraz o sposobach aborcji, a także za “nakłanianie do zabiegu” groziła kara do dwóch lat więzienia. Szefowa Fundacji Życie i Rodzina wyjaśniła w rozmowie z “Rzeczpospolitą”, że jest to reakcja na wystąpienie w Sejmie Natalii Broniarczyk z Aborcyjnego Dream Teamu, która podała w Sejmie instrukcję, jak przeprowadzić aborcję farmakologiczną.
ZOBACZ TAKŻE: Jak zrobić aborcję farmakologiczną. Natalia Broniarczyk podała instrukcję w Sejmie
- Projekt ma na celu likwidację systemowego pomocnictwa w aborcji - powiedziała dziennikowi Godek. - Po tym, gdy przedstawicielka Legalnej Aborcji w czerwcu z mównicy w Sejmie przedstawiła instruktaż, jak zrobić aborcję domowym sposobem (nie “domowym sposobem”, a przy użyciu środków farmakologicznych - red.), nasi wolontariusze złożyli zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, jednak prokuratura sprawę umorzyła. Chcemy wprowadzić przepisy, które nie pozwolą na umarzanie takich spraw - dodała antyaborcyjna aktywistka.
Jak pisze "Rzeczpospolita", część posłów prawicy może poprzeć projekt. Według posłanki Lewicy Wandy Nowickiej Prawo i Sprawiedliwość również może być do tego skłonne. - Jednak jestem przekonana, że organizacje pomagające kobietom się nie poddadzą, nawet gdyby groziło za to więzienie - zaznaczyła w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że dopuszczalność przerwania ciąży w przypadku ciężkich wad płodu jest niezgodna z konstytucją, Polki muszą wyjeżdżać za granicę lub zgłaszać się do organizacji pomagających w dostępie do przerywania ciąży. Aborcja Bez Granic pomogła prawie 80 tysiącom osób z Polski.
RadioZET.pl/"Rzeczpospolita"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET