Groził zwolnieniami, bo przez słodycze rozbolał go ząb? Szokujące kulisy pracy Bartłomieja M. w MON
Obżarstwo, zadufanie w sobie i terroryzowanie urzędników. Taki obraz pracy Bartłomieja M. w MON wyłania się z relacji pracowników resortu obrony. Jak wspomina jeden z urzędników, pewnego dnia M. wpadł w szał i groził zwolnieniami, bo przez nadmiar pochłanianej czekolady rozbolał go ząb.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Bartłomiej M. czuł się w resorcie obrony bezkarnie, bo cieszył się pełnym wsparciem Antoniego Macierewicza – wspominają w rozmowie z „Super Expressem” urzędnicy MON. „Jego humor decydował o tym, czy kogoś zwolni, czy może tylko udzieli reprymendy” – dodają.
Bartłomiej M. w areszcie. Pobudka o 6.00 rano, apel i na śniadanie zupa mlecznaWażnym wątkiem w historii Bartłomieja M. poza arogancją i przekonaniem o własnej potędze była jego miłość do czekolady. Według urzędników pochłaniał ją… kilogramami. Czekolada nie pojawia się tutaj przypadkowo. „Pewnego dnia rozbolał go ząb. Wściekał się i wykrzykiwał, że jeśli będzie go dłużej boleć, to kogoś wyp… z roboty. Do szpitala wojskowego pojechało z nim trzech pułkowników” – wspominają informatorzy tygodnika „Sieci”.
Trzymiesięczny areszt dla Bartłomieja M.
Bartłomiej M. nie szanował też wysokich rangą wojskowych. „Niczym pierwszy sekretarz z czasów słusznie minionych, rozparty wygodnie w swoim fotelu. Pod jego gabinetem ustawiały się kolejki interesantów, a on łaskawie decydował, kiedy i kogo przyjmie. To było żenujące, gdy wysocy szarżą wojskowi, nawet generałowie, czekali na audiencję po kilka godzin. A gdy się już dostali do środka, to zdarzało się, że musieli jeszcze poczekać, aż pan rzecznik zje” – mówi w rozmowie z tygodnikiem „Sieci” była pracownica resortu.
Dlaczego zatrzymano Bartłomieja M.? Podejrzanych łączy... apteka [WYJAŚNIAMY]Trzymiesięczny areszt tymczasowy zastosował wobec byłego rzecznika MON Bartłomieja M. Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu (Podkarpackie). Sąd przychylił się do wniosku prokuratury.
RadioZET.pl/SuperExpress/Sieci/BM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET