Mężczyzna z konkubiną pobił żonę w sklepie i porwał dziecko
Brutalna napaść w jednym ze sklepów w Łodzi. Mężczyzna wraz z kobietą zaatakowali matkę z dzieckiem. Okazało się, że to był ojciec chłopczyka, który wraz z konkubiną chciał wyrwać dziecko z rąk żony. Dramatyczne sceny zarejestrowały kamery monitoringu.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Jak podał „Express Ilustrowany”, do rozboju doszło w sklepie przy ul. Wrześnieńskiej.
Na nagraniu z monitoringu widać, jak w pewnym momencie mężczyzna i kobieta próbują wyrwać dziecko klientce, która trzyma je w rękach. Matka prawie dwuletniego chłopca opowiedziała, że przyszła do sklepu, aby kupić dla dziecka batonik.
Napad na Rossmanna. Chciał ukraść kosmetyki, ranił dziecko– Mój mąż wszedł tam za mną z kochanką i jej synem. Obrzucił mnie wyzwiskami i zaczął mnie przyciskać do parapetu, chcąc zabrać mi syna. Ekspedientka weszła między nas i próbowała wygonić go ze sklepu – relacjonowała Patrycja, matka dziecka, cytowana przez gazetę. Wówczas na pomoc mężczyźnie przyszła inna kobieta, która okazała się jego obecną partnerką.
Jak podał „Express Ilustrowany”, zaszła ona od tyłu matkę chłopca i zaczęła ją dusić. Napastnik powalił swoją żonę na podłogę sklepu.
– Przycisnął mnie kolanami do podłogi tak mocno, że nie mogłam oddychać. Jego kochanka zaczęła mnie wtedy kopać. Wyrwała mi dziecko i wybiegła z nim ze sklepu. Mąż na odchodne uderzył mnie i ekspedientkę pięścią w twarz i też wybiegł ze sklepu. Pobiegłam za nim. Wsiadł do auta i ze schowka wyciągnął pistolet. Wymierzył we mnie i powiedział „Wyp...” – podkreśliła pobita matka dziecka.
Pani Patrycja w rozmowie z gazeta dodała, że przed rozbojem w sklepie była bita i poniżana przez męża przez wiele miesięcy. Ratując się przed oprawcą, uciekła z domu i wniosła sprawę o rozwód do sądu.
Wydał on decyzję, że do czasu wydania wyroku dziecko ma zostać w domu, w którym przebywa ojciec. 20 sierpnia tego roku sąd jednak zmienił zdanie i oddał chłopca w opiekę matki.
– W sprawie napaści w sklepie prowadzimy dochodzenie. Są przesłuchiwani świadkowie – podała kom. Marcin Fiedukowicz z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
RadioZET.pl/Express Ilustrowany/PTD
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET