Wsadził dwie krowy do bagażnika forda. ''Nie miał ochoty podpinać przyczepy''
Uwagę policjantów z Olsztyna przykuł kierowca dostawczego auta, w którym brakowało przedniego zderzaka. Podczas kontroli drogowej na jaw wyszło również to, że opony w jego aucie na tylnej osi mają rożny bieżnik. Policjanci byli najbardziej zaskoczeni, gdy otworzyli bagażnik, w którym znajdowały się… dwa młode cielaki.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Do nietypowej sytuacji w trakcie kontroli drogowej doszło na terenie gminy Biskupiec. Policjanci z Olsztyna zauważyli jadącego forda, w którym brakowało przedniego zderzaka. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać auto do kontroli drogowej, podczas której na jaw wyszła kolejna niesprawność techniczna pojazdu, w postaci różnej rzeźby bieżnika kół osi tylnej.
Następnie funkcjonariusze poprosili kierowcę, aby ten otworzył bagażnik. Wtedy okazało się, że w bagażniku dostawczego forda przewożone są dwa młode cielaki.
38-letni kierowca forda tłumaczył, że nie miał ochoty podpinać do pojazdu przyczepy przeznaczonej do przewozu zwierząt. Policjanci nałożyli na mężczyznę mandat karny w kwocie 200 złotych za poruszanie się pojazdem nieprawnym technicznie.
Wsadził krowę do pandy i pojechał. Nie dostanie mandatuSprawa przewożenia zwierząt niezgodnie z przepisami została przekazana do rozstrzygnięcia do sądu karnego. Ostatecznie na miejsce kontroli przyjechał wezwany przez 38-latka pojazd z przyczepą przystosowaną do tego typu transportu.
RadioZET.pl/Policja w Olsztynie
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET