Wsadził dwie krowy do bagażnika forda. ''Nie miał ochoty podpinać przyczepy''

1 min. czytania
09.05.2019 19:45
Obserwuj nas na Google

Uwagę policjantów z Olsztyna przykuł kierowca dostawczego auta, w którym brakowało przedniego zderzaka. Podczas kontroli drogowej na jaw wyszło również to, że opony w jego aucie na tylnej osi mają rożny bieżnik. Policjanci byli najbardziej zaskoczeni, gdy otworzyli bagażnik, w którym znajdowały się… dwa młode cielaki.

fot. Policja w Olsztynie

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Do nietypowej sytuacji w trakcie kontroli drogowej doszło na terenie gminy Biskupiec. Policjanci z Olsztyna zauważyli jadącego forda, w którym brakowało przedniego zderzaka. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać auto do kontroli drogowej, podczas której na jaw wyszła kolejna niesprawność techniczna pojazdu, w postaci różnej rzeźby bieżnika kół osi tylnej.

Następnie funkcjonariusze poprosili kierowcę, aby ten otworzył bagażnik. Wtedy okazało się, że w bagażniku dostawczego forda przewożone są dwa młode cielaki.

Fot. Policja

38-letni kierowca forda tłumaczył, że nie miał ochoty podpinać do pojazdu przyczepy przeznaczonej do przewozu zwierząt. Policjanci nałożyli na mężczyznę mandat karny w kwocie 200 złotych za poruszanie się pojazdem nieprawnym technicznie.

Wsadził krowę do pandy i pojechał. Nie dostanie mandatu

Sprawa przewożenia zwierząt niezgodnie z przepisami została przekazana do rozstrzygnięcia do sądu karnego. Ostatecznie na miejsce kontroli przyjechał wezwany przez 38-latka pojazd z przyczepą przystosowaną do tego typu transportu.

RadioZET.pl/Policja w Olsztynie 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET