Nowy komunikat o sytuacji radiacyjnej nad Polską. Rosjanie atakują elektrownie w Zaporożu

2 min. czytania
05.03.2022 09:03
Obserwuj nas na Google

Państwowa Agencja Atomistyki nie notuje żadnych niepokojących wskazań aparatury, mierzącej poziom promieniowania. Na terenie Polski nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi oraz dla środowiska. Z powodu rosyjskich ataków wzrosło niebezpieczeństwo wokół ukraińskich elektrowni nuklearnych.

Elektrownia w Zaporożu
fot. PAP/EPA/Zaporizhzhya NPP / HANDOUT

Rosja kontynuuje agresję na Ukrainę. Jednym z celów wojsk Putina są elektrownie atomowe. W sobotę pojawiły się informacje, że ukraińskim siłom udało się odbić elektrownię nuklearną w Zaporożu, która jest największym takim obiektem w Europie. 

Z danych ze stacji pomiarowych, publikowanych przez PAA wynika, że w sobotę w Polsce moc dawki promieniowania gamma nie odbiega od poziomów notowanych w ciągu ostatniego miesiąca. Z informacji przekazywanych przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej oraz władze Ukrainy wynika, że teren Zaporoskiej Elektrowni Atomowej jest pod kontrolą sił rosyjskich, natomiast działaniem elektrowni steruje jej personel, działa też monitoring, nie stwierdzono podniesionego poziomu promieniowania.

Fot.

Pracownicy byłej elektrowni w Czarnobylu wciąż zakładnikami

Ukraina poinformowała w piątek, że rosyjskie siły wojskowe zajęły Zaporoską Elektrownię Atomową i pobliskie miasto Energodar. W wyniku tego ostrzału wybuchł pożar w znajdującym się na terenie tego kompleksu pięciopiętrowym budynku szkoleniowym. Ogień już ugaszono. MAEA i operator elektrowni Energoatom przekazały, że w wyniku tego zdarzenia nie zostały uszkodzone żadne instalacje, bezpośrednio związane z działaniem elektrowni.

Personel czarnobylskiej elektrowni atomowej na Ukrainie już 10. dzień jest przetrzymywany przez Rosjan; pracownicy są zmęczeni psychicznie i fizycznie - podkreślił mer miasta Sławutycz Jurij Fomiczew, cytowany w sobotę przez Hromadske. Osoby, które pracowały w elektrowni pierwszego dnia wojny (24 lutego), do tej pory pozostają na terenie obiektu kontrolowanego przez okupantów - pisze Hromadske.

Mer Sławutycza - miasta wybudowanego dla ewakuowanych pracowników elektrowni po katastrofie w 1986 roku - podkreślił, że niemożliwa jest zamiana obecnego już w elektrowni personelu. Pracownicy podzielili się na dwie grupy i pracują na zmianę. Ludzie są zmęczeni psychicznie i fizycznie - dodał. Fomiczew zwrócił uwagę na problemy z zaopatrzeniem przebywających w elektrowni pracowników w żywność i leki. - To prawdziwy terroryzm - ocenił.

Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo. Najnowsze informacje

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET